Lolita  zobacz opis świata »

Dopis 9: Ciężko to wytłumaczyć . Z początku...

« poprzedni dopis
 

kaga92 4

Od: 19.03.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 2,

Dopisów: 28,


- Ciężko to wytłumaczyć. Z początku zrobiłam to z własnej woli. Myślałam, że nie mam innego wyjścia. A teraz... - w oczach Weroniki zaszkliły łzy.

- Mów. Wyrzuć to z siebie.

- Ja po prostu musiałam to zrobić. A teraz nie mam już wyjścia. Muszę to robić, gdyż... No wiesz szef i takie tam.

- Żartujesz! - w głosie Dominika słychać było oburzenie.

- Nie. Tak już jest. Z resztą nawet gdybym mogła zrezygnować to nie zrobiłabym tego ze względu na kasę. - Weronika zamilkła - Potrzebuje jej. I to bardzo. - Po chwili wyrwała się z zamyślenia. - No ale co będziemy tu o mnie gadać. Czas już chyba się żegnać, nie?

- Tak... chyba tak. Dominik podszedł do marynarki i wyciągnął pieniądze. Podszedł do Weroniki i podał jej piniądze. Ta oniemiała. Dał jej zdecydowanie więcej niż powinien. Czy to możliwe, że klienci też mają uczucia? Serce?



Dominik patrzył na Lolitę. Była taką śliczną kobietą. Jak to możliwe, że pracuje w takim zawodzie. Czyżby naprawdę tego chciała? Nie wyglądała na taką. Stwierdził, że to koniec na ten dzień. No może jeszcze tylko drobne pocałunki. Dominik obcałował Lolitę. Była taka wspaniała. Chyba nigdy nie zapomni jej zapachu. Kiedy mężczyzna postanowił definitywnie skończyć zabawę tego wieczora zapytał Weronikę:

- Lolitko. Zdaję sobie sprawę z tego, że twój zawód nie musi być przyjemny. Codziennie musisz robić to z kim innym... Jestem okropnym egoistą. Kocham sex i dlatego spotykam się z prostytutkami. Pozwalam na to, żeby one zarabiały w ten sposób na życie, zamiast poszukać jakiejś bardziej godziwej pracy...

- To nie jest tak - przerwała mu Weronika - Na naszym rynku wcale nie ma dużego wyboru. Wiele kobiet zostaje prostytutakimi mimowolnie!

- Ty też? - Dominik nie krył wzburzenia. Weronika wytłumaczyła mu jak to było u niej. Przeraziło go to. Czy ona naprawdę sądzi, że nie ma wyjścia? Dominik podszedł do marynarki. Nie zastanawiając się dłużej wziął gruby plik piniędzy i dał kobiecie. Ta ubrała się i w ciszy wysżła. Mężczyzna długo zastanawiał się co zrobić. Nie może zacząć jej podrywać, bo nie wie czy jest ona mężatką, czy też nie. Ale może wyperswadować jej to, że nie może nic zrobić ze swoim zyciem. Jest młoda, piękna i na pewno bardzo zdolna. Znjadzie wszędzie pracę. A on jej w tym pomoże.



 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 5

Chciałabym żeby od razu jej czegoś nie proponował. Niech to się toczy dosyć powoli. Niech ją długo namawia.

ale są powtórzenia z poprzedniego wpisu, więc nie rozumiem dlaczego

Gdyż wtedy to było z jej punktu widzenia a teraz z jego.

teraz rozumiem:-) Zwracam honor

*A teraz... - [W] oczach Weroniki

*No wiesz[,] szef i takie tam

*Żartujesz! - [W] głosie Dominika

*nawet[,] gdybym mogła zrezygnować[,] to nie

*Weronika zamilkła[.] - Potrzebuj[ę] jej

*No[,] ale co będziemy

*wyciągnął [pieniądze - potrfel]. Podszedł do Weroniki i podał jej pi[e]niądze.

*pracuje w takim zawodzie[/.][?]

*No[,] może jeszcze tylko

*tego wieczora[,] zapytał

*przerwała mu Weronika[.]

*wytłumaczyła mu[,] jak to było

*dłużej[,] wziął gruby plik

*w ciszy wys[z]ła

*zastanawiał się[,] co zrobić



Powtórzenie rozmowy spowodowało tylko niepotrzebny chaos. Nie wniosło to nic nowego mimo przedstawienia z perspektywy drugiego bohatera. Wystarczyłoby napisać o jego przemyśleniach związanych z pomocą dla Weroniki.

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.