Claire z Zakątka Pierwiosnków  zobacz opis świata »

Dopis 17: Claire poznaj Amelię ,...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


- Claire poznaj Amelię, Melanię oraz Teda – Dean przedstawił wszystkich, Claire wyczuła, że przy imieniu Melanii zadrżał mu lekko głos. „To pewnie ta szesnastoletnia piękność” – pomyślała dziewczynka i dygnęła grzecznie.

- Jestem Amelia, ale mów do mnie Am – najmłodsza z rodzeństwa podeszła do Claire i wyciągnęła dłoń. Zaskoczona bezpośredniością dziewczynka uścisnęła jej dłoń. Zaczęły rozmawiać i bawić się w dom. Potem był podwieczorek na tarasie, gdzie promienie słońca tańczyły ciepłego walca na deskach. Claire z apetytem jadła ciasto i popijała napojem, przypadkiem natrafiła na spojrzenie Melanii, która uważnie przypatrywała się Deanowi. Później rozmawiając z Am stwierdziła, że oni są w sobie zakochani i powinni się pobrać, a one będą siostrami. Przy pożegnaniu, które nastąpiło cztery godziny od pojawienia się Claire i Deana u Teda i jego rodzeństwa nie szczędzono zapewnień, że zobaczą się następnego dnia.



*

„Mamo!

Stało się coś niesamowitego! Spotkałam cudownych ludzi, którzy są mili i ze mną rozmawiają tak jak ze wszystkimi ludźmi! Nie krzyczą, nie karcą… To wszystko dzięki Deanowi, który jest miły i przystojny. Poznałam dziewczynkę w swoim wieku Am, która ma dużo zabawek i opowiada śmieszne historie. Przychodzi do niej guwernantka i uczy ją czytać, ale ja już umiem czytać ładnie. Mamo! Nareszcie jest mi dobrze i przyjemnie. Życie jest cudowne! Jutro idziemy na spacer i podwieczorek będzie u nas. Dean mówi, że on przekona ciotkę…”

Dziewczynka przerwała pisanie, bo usłyszała jakiś krzyk, trzask, potem kroki i ktoś wypadł na ścieżkę, która biegła tuż pod jej oknem. Claire ciekawie wyjrzała i zobaczyła wysokiego mężczyznę odzianego w brązowy płaszcz, miał długi, haczykowaty nos i blade policzki. Widziała go tylko przez chwilę, ale zdecydowała, że nigdy nie widziała takiej szpetnej i strasznej twarzy. Odwróciła się od okna i dokończyła list do matki. Zasnęła szybko i następnego dnia nie pamiętałaby o mężczyźnie gdyby nie to, co się stało w nocy…



*

Obudził ją krzyk ciotki. Krzyk, który obudziłby nawet martwego. Wstała i szybko wybiegła z pokoju. Nie widziała, co się stało, bo Dean ją zaraz zabrał bosą i rozczochraną do siebie do pokoju. Usłyszała tylko jak ktoś mówi:

- Pan zabity…

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

nie wiem czy ci pasuje ten motyw, który wprowadziłam, jak nie to zmienię ;D


Super:) Pasuje mi, bardzo:) Coś się wreszcie dzieje!:P


Nie no, zwrot akcji pierwsza klasa :D


* - Claire poznaj Amelię, Melanię oraz Teda[.]


* Przy pożegnaniu, które nastąpiło cztery godziny od pojawienia się Claire i Deana u Teda i jego rodzeństwa[,]


* OBUDZIŁ ją krzyk ciotki. Krzyk, który OBUDZIŁBY nawet martwego.


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.