Co by było gdyby...
Gdyby reklamy mówiły prawdę? Myślę, że życie było by prostsze. Umielibyśmy się cieszyć drobnostkami. Pomyślcie, gdy złapię depresję wystarczy że kupię sobie z automatu colę. Od razu wszyscy się zaczną do mnie uśmiechać, a może przy odrobinie szczęścia wejdę do środka i odkryję cały nowy świat, pełen istot zrobionych z bąbelkowego napoju. Ogłoszą mnie swoim królem. Będę miał piękną żonę, taką z pierwszych miejsc list przebojów MTV. Będę miał zaprzęg białych niedźwiedzi polarnych i każdego ranka będą mnie budzić chóry wiwatujących poddanych. Wszędzie dookoła tęczowe mosty i usługujące mi dzbanki. Jak mi się to znudzi to sobie po prostu wyjdę. Ha, pomyślcie zawsze będę miał pełną paczkę czipsów, a nie tylko pół, a gdy wyleje mi się przypadkiem sok burakowy na koszulkę to do domu wpadnie taka śliczna pani w różowym wdzianku. Ech... mógłbym tak długo ...
Gdyby reklamy mówiły prawdę? Myślę, że życie było by prostsze. Umielibyśmy się cieszyć drobnostkami. Pomyślcie, gdy złapię depresję wystarczy że kupię sobie z automatu colę. Od razu wszyscy się zaczną do mnie uśmiechać, a może przy odrobinie szczęścia wejdę do środka i odkryję cały nowy świat, pełen istot zrobionych z bąbelkowego napoju. Ogłoszą mnie swoim królem. Będę miał piękną żonę, taką z pierwszych miejsc list przebojów MTV. Będę miał zaprzęg białych niedźwiedzi polarnych i każdego ranka będą mnie budzić chóry wiwatujących poddanych. Wszędzie dookoła tęczowe mosty i usługujące mi dzbanki. Jak mi się to znudzi to sobie po prostu wyjdę. Ha, pomyślcie zawsze będę miał pełną paczkę czipsów, a nie tylko pół, a gdy wyleje mi się przypadkiem sok burakowy na koszulkę to do domu wpadnie taka śliczna pani w różowym wdzianku. Ech... mógłbym tak długo ...


