Co by było, gdybyśmy nawiązali kontakt z obcą cywilizacją?
Obawiam się, że byłby to doskonały żer dla drzemiącej w nas ksenofobii. Druga, rzecz czy Obcy nie mieliby tych samych problemów. Jedyna szansa w tym, że nasze światy byłyby prawdopodobnie bardzo odległe i trudno byłoby rozważać wzajemne podboje. Ale też drugi problem, że sama wymiana informacji trwałaby długo i rodziłoby to nieprawdopodobne wręcz domysły, co do drugiej strony.
Obawiam się, w każdym razie, że względny spokój w jakim żyjemy, zostałby zmącony. Korzyści, które wielu wróży takiemu spotkaniu, na krótki dystans nie widzę. Wydaje mi się, że jesteśmy zupełnie nieprzygotowani. Czy przygotowuje nas do tego film AVATAR? Czy może bardziej uporanie się z uprzedzeniami rasowymi i nietolerancją wobec odmienności seksualnych? Pewnie jedno i drugie, ale rodzą się nowe zjawiska - terroryzm islamski, który dużo bardziej działa na wyobraźnię niż palestyński.
Obawiam się, że byłby to doskonały żer dla drzemiącej w nas ksenofobii. Druga, rzecz czy Obcy nie mieliby tych samych problemów. Jedyna szansa w tym, że nasze światy byłyby prawdopodobnie bardzo odległe i trudno byłoby rozważać wzajemne podboje. Ale też drugi problem, że sama wymiana informacji trwałaby długo i rodziłoby to nieprawdopodobne wręcz domysły, co do drugiej strony.
Obawiam się, w każdym razie, że względny spokój w jakim żyjemy, zostałby zmącony. Korzyści, które wielu wróży takiemu spotkaniu, na krótki dystans nie widzę. Wydaje mi się, że jesteśmy zupełnie nieprzygotowani. Czy przygotowuje nas do tego film AVATAR? Czy może bardziej uporanie się z uprzedzeniami rasowymi i nietolerancją wobec odmienności seksualnych? Pewnie jedno i drugie, ale rodzą się nowe zjawiska - terroryzm islamski, który dużo bardziej działa na wyobraźnię niż palestyński.


