Nieme wołanie  zobacz opis świata »

Dopis 17:"Co ja do licha robię?" bił się z...

« poprzedni dopis
 

dziubasek 36

Od: 28.06.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 5,

Dopisów: 236,


"Co ja do licha robię?" bił się z myślami dozorca. "Rozmawiam sam ze sobą... To jakaś paranoja! Zachowuję się jak rozwydrzony dzieciak... Niedługo własne myśli doprowadzą mnie do obłędu. Czas wziąć się w garść i powiedzieć w końcu tej biednej dziewczynie prawdę... dopóki nikomu jeszcze nic się nie stało."



***



- Dziękuję Brian - powiedziała Tess. - To było naprawdę miłe spotkanie - dodała, lekko naginając prawdę. Tak naprawdę potwornie się nudziła z sąsiadem, który chciał wiedzieć o niej dosłownie wszystko.

- Ja również ci dziękuję - odpowiedział Brian. - Dzięki tobie spędziłem naprawdę miłe popołudnie. Mam nadzieję, że dasz się jeszcze kiedyś zaprosić na kawę.

- Jasne.

- Do zobaczenia Tess.

- Do zobaczenia - zawtórowała dziewczyna i pospiesznie weszła do domu.



Nie wiedziała, jak bardzo będzie żałowała, że tak szybko rozstała się ze wścibskim sąsiadem...



- Jak dobrze być w domu... - rzuciła Tess, głośno ziewając. - Teraz szybka kawa, a potem mała drzemka...

Poszła do kuchni, żeby wstawić wodę, gdy zauważyła, że szafa jest otwarta.

- Co jest, u licha, z tym zamkiem? - zapytała sama siebie dziewczyna. - Przecież dobrze pamiętam, że gdy wychodziłam szafa była zamknięta.

Będę musiała porozmawiać z dozorcą. Może on będzie miał na nią jakiś sposób. Przy okazji niech nasmaruje zawiasy w drzwiach, bo ten pisk doprowadza mnie już do szału.

Tess wypiła kawę i położyła się na kanapie.

- No, w końcu spokój. Teraz się zdrzemnę, a później rozpakuję resztę rzeczy.

Gdy dziewczyna tylko zamknęła oczy, znów usłyszała coś, jakby drapanie. Szybko otworzyła przestraszone oczy i rozejrzała się po wnętrzu.

- Co tu się dzieje? - zapytała samą siebie. - To mieszkanie już pomału zaczyna mnie denerwować. Nic z tego nie rozumiem. Albo ktoś puka i nagle znika albo coś drapie...mam powyżej uszu tej starej kamienicy! Mam nadzieję, że niedługo znajdę tego dowcipnisia, który stroi sobie ze mnie żarty...

Gdy tylko to powiedziała usłyszała ciche pukanie...
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.