Wyczekiwane dziecko  zobacz opis świata »

Dopis 2: Co ja mam robić? zawołał przestraszony...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


- Co ja mam robić? - zawołał przestraszony Michał. Podniósł żonę z fotela i przytulił. Pamiętał, że omawiali tę sytuację kilkanaście tysięcy razy. Wiedział, że musi iść do samochodu z żoną. Powoli poszli, a on - głowa rodziny usiłował sobie przypomnieć co dalej. Usadowił żonę na tylnim siedzeniu.

- Szybiciej! To boli, aaaa - jego ukochana zwinęła się w kłębek.

- Co ja miałem... A! Torba - rzucił się w stronę mieszkania potykając się na schodach i boleśnie uderzając się w kolana. Torbę wsadził do samochodu i szybko wsiadł po stronie pasażera. Zreflektował się i wrócił na miejsce kierowcy. Silniki nareszcie odpalił.

- Jedź! Ja tutaj... uch... rodzę!



***

Pamiętała pierwszy dzień, kiedy dowiedzieli się, że są w ciąży. Znaczy - kiedy ona się o tym dowiedizała. Poczuła mrowienie w całym ciele i ucisk w brzuchu. Michał zaprosił ją do najdroższej restauracji w mieście, a potem kochali się długo i namiętnie w ogródku. Byli najszczęśliwszymi ludźmi na świecie. Teraz ta mała istotka bardzo kopała i szarpała się w brzuchu, chcąc już znaleźć się w tym okrytnym świecie.

- Michał! Jaaa nie chcę... urodzić... a.. w... aucie! - krzyknęła przeraźliwie i zaczęła oddychać tak jak uczono je na kursie. Szczerze mówiąc, to nic jej nie dawało.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

A wiesz, że od wystąpienia pierwszych skurczy, do rozwinięcia się akcji porodowej może minąć kilka - kilkanaście godzin i nie ma najmniejszego sensu przy pierwszym skurczu pędzić do szpitala? ;)))


nie wiem, ale już wiem. :D


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.