MISTRZ W SANGHAIU  zobacz opis świata »

Dopis 13: Co my z nią teraz...

« poprzedni dopis
 

Love 83

Od: 14.02.2010,aktywny: dawno temu

Tekstów: 23,

Dopisów: 213,


- Co my z nią teraz zrobimy? - jak obszedł posąg i podrapał kopytem śnieg.
Przypomniała mi się legenda o Dafne.
Roztapiał się śnieg. Nagle zakwitły gałązki, białe listki rozchylały się objawiając złociste pączki. Woda spływała strumykami. Wkrótce cała postać była wolna.
Gabrinelli, tak jak Dafne, odzyskała swoją postać. Osunęła się w ramiona inspektora.
- Weź ją na grzbiet - powiedział Morąg, ale jak nie przejawiał ochoty.
- Nie będę holował trupa - zaprotestował.
- To nie jest trup - inspektor podniósł wyżej jej głowę, w oczach hrabiny błysnęły iskierki. Było w niej życie. Jak podszedł bliżej, przyjrzał się uważnie.
Hrabina ocknęła się, jej śnieżnobiałe oblicze oblały rumieńce.
- Gdzie ja jestem? - zadała sakramentalne pytanie.

- Jak śniadanie? - zapytałem.
- Może być - odpowiedziała pani Agata. Znowu czytała tekst.
- Pan nienawidzi kobiet - zawyrokowała.
Opuściliśmy pensjonat "Niedźwiedź" i zawiozłem ją do domu. Do poniedziałku lało.
W poniedziałek spotkałem się z szefem pani Mileny.
- Więc ta Gabrinelli była jednak bryłą lodu? - poprawił okulary przeglądając tekst.
- Może to tylko złudzenie?
- Rozumiem. Tak to jest kiedy się idzie w Himalaje bez butli tlenowej.
Wyszliśmy na miasto i zjedliśmy lunch. Wyglądało na to, że naprawdę chce wydać moją książkę.
- Wiele było zwariowanych książek, które nie zostały wydrukowane. Ale pana książka jest tylko trochę zwariowana. Ona udaje zwariowaną - uśmiechnął się wydawca.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.