Wszystko można kupić  zobacz opis świata »

Dopis 13: Co robisz? ...

« poprzedni dopis
 
- Co robisz? - Małgosia zastała męża z głową na klawiaturze komputera. Myślała, że śpi. Jednak Krzysztof nie poruszył się.

- Kochanie! - delikatnie dotknęła go. Krzysztof nic.

- Obudź się! - krzyknęła z paniką. Krzysztof leżał nadal. Małgosia szybko rozejrzała się w kierunku telefonu. Biegnąc do torebki zobaczyła butelkę po wódce i cztery puszki po piwie. Powoli podeszła do męża. Nachyliła się.

- Oddycha. - Szepnęła z ulgą. Jednak oddech był przesycony zapachem alkoholu. Wyszła z domu. Była zdenerwowana. Czuła ból w sercu, wiedziała, że mąż może umrzeć. Tak się bała o niego, a on urządził sobie pijacką ucztę.

- Dlaczego nie ma chorej nerki? Oddałabym mu swoją. Zdrową... - Rozmyślała idąc do sklepu warzywnego.

- Dzień dobry! - usłyszała cichy głos. Szybko obejrzała się. Zobaczyła małą dziewczynkę.

- Witaj. Mogę ci pomóc? - Małgosia uklękła.

- Chce pani może moje serduszko? - Zapytała dziewczynka.

- Co? - Małgosia szybko wstała.

- Serduszko. Nie chce pani kupić? - Dziewczynka wyciągnęła przed siebie serce zrobione z masy solnej. Małgorzata odetchnęła. Serca zaczęły ją prześladować. Kupiła cztery.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

*Kochanie! - [T]yrpnęła - A tak nawiasem mówiąc - w słowniku nie ma słowa "tyrpnąć". Może "szturchnęła"?

*Dzień dobry! - [U]słyszała - Skoro głos był cichy, to po co wykrzyknik?


I tak mi się wydaje, że nie powinnaś pisać drukowanymi literami. A za serduszka z masy solnej plusik. Fajne :)

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.