Mali wielcy ludzie do kochania...  zobacz opis świata »

Dopis 88: Co sobotę jeżdżę z tatą na ryby...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


***



Co sobotę jeżdżę z tatą na ryby. To takie nasze męskie soboty. Bardzo lubię ten czas, bo zawsze sobie możemy pogadać, tata mi opowiada o świecie i o życiu. To jest ciekawe. Tylko ja się brzydzę dotknąć robaka i ryby, ale za to mogę trzymać wędkę. Ostatniej soboty jak jechaliśmy, to usiadłem jak zawsze z przodu, zapiąłem pas i upomniałem tatę, żeby zrobił to samo. Oczywiście się nie zapiął bo po co. Jechaliśmy sobie, jechaliśmy, kiedy tata powiedział do mnie "Popatrz synku, na te nogi". No to popatrzyłem. Kusa spódniczka i taaakie długie nogi. Śliczne. Tata się zagabił i uderzył w inny samochód. Jechaliśmy nawet szybko, poczułem, że pas wbija mi się w żebra, tata uderzył głową o kierownicę. Teraz leżę w szpitalu, bo żebra mi pękły dwa. A tata ma coś z mózgiem. Teraz ja zawsze będę upominał tatę, żeby zapinał pas, a mama będzie upominać, żeby nie patrzył na długie nogi.



 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.