Nie płacz...  zobacz opis świata »

Dopis 1:Curry! Carrie przewróciła oczami...

 

Perfekcyjna 59

Od: 04.02.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 13,

Dopisów: 328,


-Curry!

Carrie przewróciła oczami i spojrzała na przyjaciółkę znad podręcznika.

-Nie mów tak do mnie – syknęła i ponownie wbiła wzrok w książkę.

-Inaczej do ciebie nie dociera – odparła z wyrzutem Shay i westchnęła. – No i sama widzisz! Ignorujesz mnie.

-Czego? – burknęła Carrie i zerknęła na nauczycielkę. Siedziała przy biurku i gryzmoliła coś w dzienniku czerwonym długopisem.

Shay przysunęła się i szepnęła:

-Treg tu się gapi.

-I co z tego? Daj mi spokój, znowu przez ciebie oberwę.

Carrie pochyliła się nad podręcznikiem od biologii i udała, że czyta z wielkim zainteresowaniem.

-Dobrze – usłyszała surowy głos pani Hopkins. – To kto idzie do odpowiedzi? Jest ktoś... chętny?

Zgromiła klasę spojrzeniem i zatrzymała je na Carrie.

-Phoenix, cudownie.

Carrie podniosła głowę i rozejrzała się. Uniosła brwi.

-No? Na co czekasz?

Wstała. Wypuściła powietrze z ust.

-Jestem nieprzygotowana – wymamrotała.

-Jasne...PAŁA! – ryknęła nauczycielka – Po raz który to już, hę?!

Carrie zacisnęła pięści.

-Skoro codziennie pani m n i e wywołuje... – wycedziła przez zęby.

-Jak śmiesz? – warknęła Hopkins i usiadła, usiłując się uspokoić. – Natychmiast przestań!

-To nie ja się pienię i robię czerwona jak burak – palnęła Carrie i od razu pożałowała tych słów.

Biologica zbladła jak ściana. Zacisnęła usta w linijkę i wyszła z klasy. Zapanowało zamieszanie.

-Ale jej dopiekłaś – zachichotała Shay.

-Eno, przesadziła – zauważył jakiś chłopięcy głos.

Carrie nie chciała tego słuchać. Zarzuciła plecak na ramię, wsadziła książkę pod pachę i wybiegła. Gdy znalazła się w szkolnej toalecie, zrzuciła wszystko na wykafelkowaną podłogę. Schowała twarz w dłoniach. Tyle problemów... Natrętna siostra, rodzice, choroba Pussy, kochanej kotki, i jeszcze szkoła.

-Czemu się czasem nie ugryziesz w ten cholerny jęzor? – wyszeptała i poczuła łzy w oczach. Po chwili słona kropla spłynęła jej po policzku.

Carrie osunęła się na podłogę i spojrzała gdzieś w bok. Nagle zaczęły ją boleć plecy. I głowa. Chciała rozmasować kark, gdy natrafiła na coś sztywnego. Zmarszczyła brwi. Uniosła rękę do głowy i... zobaczyła swoje odbicie w wypolerowanej na glans umywalce.

Jej wrzask odbił się echem szkolnych korytarzy.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 9


* Nie przepadam za fantasy, dlatego nie chcę tu żadnych walk między Dobrem i Złem ani smoków. – ale jest baśń, a nie fantasy to raz. A dwa, właśnie w baśni chodzi, że dobro i zło razem ze sobą walczą.


A pomysł… Obyczajówką mi zalatuje. I romansem. A to elfie przeobrażenie… Było by ciekawe, gdyby jakoś pomysł rozwinąć…

No, po to opowiadanie jest przecież! Jakoś się powoli rozwinie i będzie jeszcze więcej tych pomysłów. Mam nadzieję ;d


* westchnęła[.]
* pani Hopkins[.]
* wywołuje[...]
* uspokoić[.]
* kotki[,] i jeszcze
* spłynęła [/po] jej [po]


Chodzi mi o rozwinięcie POMYSŁU, a nie FABUŁY. Żeby była fabuła na poziomie, musi być pomysł. Bo jak każdy zacznie myśleć, np. ja, że elfka zakocha się w wilkołaku, ty, że będzie leczyć ludzi, a ktoś inny, że elfka będzie szukać rodziny to z opowiadania wyjdzie guzik, czyli nic. Poza tym pomysł, że jest sobie elfka i żyje jest taki beznadziejny. Świadczy o tym, że ty jako autor nie masz pomysłu i nie wiesz co ma być dalej. Więc po co zakładać takie opo? Wymyśl jakiś zarys, albo chociażby punkt docelowy opowiadania...


Poza tym masz irytujący zwyczaj nie robienia odstępu po myślniku ;P


Droga właścicielko opowiadania!


Chciałem powiedzieć ci i żeby nie było problemów z moją identyfikacją, ponieważ "ks_hp" myśli, że jestem dziewczyną. Ale to nieprawda. Będę chyba jedynym męskim przedstawicielem jeżeli chodzi o dopisy do tego opowiadania. To chyba dobry komentarz uwaga, bo nie chce, żeby mnie mylono z dziewczyna.


Ja właściwie wiedziałam, że jesteś chłopakiem, bądź...hm, mężczyzną. Spokojnie, ks_hp ma różne dziwne urojenia...


Rozumiem cię :):) Każdy się myli


Przypominam o poprawie.


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.