Mimo wszystko...  zobacz opis świata »

Dopis 40: Często tak bywa , że życie idzie w ogóle...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


***

Często tak bywa, że życie idzie w ogóle innym torem niż byśmy chcieli. Będąc radośni jednego dnia, następnego odczuwamy ból istnienia i marzymy żeby zapaść się pod ziemię. Tomasz właśnie marzył, aby ziemia rozstąpiła się i on razem ze szpitalnym łóżkiem został pochłonięty w jej głąb. Chłopak miał zamknięte oczy, ale rozmyślał i to intensywnie. Jego myśli rozpoczęły się od liceum, gdzie Melka stała mu się bliską osobą, później widział się szczęśliwego, że zdał prawo jazdy. Poruszył się niespokojnie na łóżku. Wspomnienia powoli dobiegały do pierwszego niucha, do pierwszej maryśki.

- Śpisz? – Głos. Usłyszał głos. Najpierw się przestraszył, że jest chory i słyszy głosy. Po chwili otworzył oczy i spojrzał wprost na Pawła.

- Nie śpię, ale spałem. Przyszedłeś mnie stąd wyciągnąć? – Zapytał z nadzieją w głosie opierając się na łokciach.

- Nie, przyszedłem pogadać. – Paweł usiadł na zydelku i przysunął się do łóżka chłopaka.

- Jak jakieś pierdolone pogadanki o moim niby byciu narkomanem, to do widzenia – wysyczał zimno Tomek. Szczerze mówiąc nie wiedział, co się z nim dzieje, nie pamiętał ostatnich tygodni, ale to nie oznacza, że jest narkomanem.

- Nie, nie pogadanki. Tylko rozmowa. – Paweł zacisnął usta i przypomniał sobie pewien rozdział z książki o psychologii. Psychologia była jego cichą pasją, czytał i analizował życie znajomych, członków rodziny.

- Nooo – Tomek poprawił się na łóżku i spojrzał na swoje owłosione ręce.

- Wiesz, że Amelka ma problem? Poważny… - W owej książce było napisane, że aby wyjść ze swoich kłopotów trzeba zająć się kłopotami innych.

- Tak? – Zapytał obojętnie, ale lewa powieka mu lekko zadrżała.

- Wiesz, że jest bezpłodna? – Zapytał cichym głosem. Czuł się okropnie, że wygaduje takie rzeczy, ale chciał pomóc i czuł, że małe kłamstwo nie zaszkodzi.

- Aha - obojętność twarzy chłopaka dała Pawłowi do myślenia. "On jej już nie kocha!" - Olśniło go nagle.

- Ale Grzesiu chodzi z nią na badania...

- KTO? - Tomek natychmiast podniósł się z pozycji leżącej.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

Jest kilka małych błędów jak przecinki czy brak czasu przeszłego, ale ogólnie bardzo mi się podoba :) Lubię, kiedy moi bohaterowie mnie zaskakują, a po Pawle nie spodziewałam się zainteresowania psychologią ;)

Pozdrawiam ciepło i daję plusa na zachętę :)

Mam jeszcze jedną uwagę, jeśli chcesz się w pełni wpasować w koncepcję, rozwiń trochę rozmyślania o tym, jak szczęśliwy był z Amelią.



Ps. Poprawiłam dopis :)

To w następnych wpisach się skupię na tym. :)

Super! ^^

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.