Wszystko można kupić  zobacz opis świata »

Dopis 4: Czuczu był zaniepokojony . Wszystkie...

« poprzedni dopis
 

marian_109 26

Od: 03.09.2006,aktywny: dawno temu

Tekstów: 3,

Dopisów: 200,


***

Czuczu był zaniepokojony. Wszystkie media trąbią o zatrzymaniach lekarzy, którzy robili przeszczepy. Za pieniądze, za grube pieniądze. Szmal szerokim strumieniem płynął do jego kieszeni.

"Czyżby era handlowania narządami skończyła się?" - zastanawiał się gangster. Wyciągnął komórkę, wykręcił numer do swojej prawej ręki, Cygana.

- Stary, przyjedź do mnie. Mamy do pogadania. Widzę cię za pół godziny - wydał polecenie.

Czuczu nalał sobie szkalnkę whisky i czekał na wspólnika. Ten, pojawił się punktualnie.

- Co jest stary? Byłeś zdenerwowany - zaczął Cygan.

- A jak się mam kurwa nie denerwować. Co ty, telewizji nie oglądasz? Słyszałeś, że psy pozamykały kilku doktorków. Nie chodzi mi o to, że my wpadniemy, bo nie ma takiej opcji. Zbyt dobrze się kamuflujemy. Tylko wiesz nad czym się zastanawiam? Skoro jest taka nagonka na flaki, to może nam się interes skończyć - wyłuszczył Czuczu.

- Ochujałeś chyba. Stary, to tak samo jak z kurwami. Zawsze były i zawsze będą. Ludzie chcą żyć, i aby nie iść do piachu zrobią wszystko, rozumiesz? Jak dasz im do wyboru: ty albo jakiś chłopek zza wschodniej granicy, którego nawet nie widzieli na oczy to myślisz, że kogo wybiorą? Stary, czasami mam wrażenie, że za krótko w tym robisz. Te pytania kładą mnie na glebę.

- Masz rację, pieprzę coś bez składu i ładu - uspokoił się nieco Czuczu. - Ale bądźmy jeszcze bardziej ostrożni, co? A tak wogóle to wiemy coś, żeby ktoś potrzebował jakiegoś flaczka?

- Jutro mam spotkanie w tej sprawie. Może coś się ruszy w interesie. Dam ci halo, jak tylko będę coś wiedział. To trzymaj się i nie pieprz głupot, ok? - Cygan wyszedł, klepiąc swojego kompana w ramię.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

*Ten[/,] pojawił się punktualnie.

*Co jest stary[?] Byłeś zdenerwowany

*Ludzie chcą żyć[/,] i aby


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.