Przeprowadźmy eksperyment...  zobacz opis świata »

Dopis 4:Czuła się nieswojo . Serce biło jej szybiciej...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Czuła się nieswojo. Serce biło jej szybiciej, kiedy zakładała lniane ubranie. Spodnie i koszula z napisem STRAŻ. Potem giwzdek na szyję i pałka, która została przymocowana na pasie do bioder. Drżały jej ręce. Od zawsze była pacyfistką, brzydziła się przemocą i bała się, że nie będzie jej dobrze szło. Miśka usiadła i westchnęła głęboko, zacisnęła pięści. W eksperymencie chciała wyjść dobrze, super i świetnie. I zgarnąć kasę, tak przecież to ona jest najważniejsza. Przyglądała się przez chwilę jak Michał zakłada wysokie, czarne buty i wiąże je. Ten to był spokojny i wyluzowany. Rozjerzała się. Ludzie siedzieli na biurku, na dwóch krzesłach, albo stali. Mówili coś nerwowym szeptem, dziewczyna wysłapała ogólny sens. Nie podobał im się ten eksperyment, gdyby nie to, że podpisali papiery uciekli by.

- Ciekawe co z naszymi drugimi połówkami? - zapytał Michał siadając obok dziewczyny i ponownie częstując ją papierosem.



***



- Ciekawe co u mojego męża - mruknęła Anna, a Igor spojrzał na nią. Sam ubrany był w obcisłe, czarne spodnie i koszulkę z numerem 1245.

- Pomóż mi - zwróciła się do niego kobieta, chłopak pomógł jej wsadzić wszystkie włosy pod czapkę. Wyglądali tak samo. Byli więźniami, mieli nimi być. Igor nerwowo zacisnął dłonie. Coś mu nie grało, nie uważał, że wszystko jest do końca pewne. Czuł się w ubraniu tak jak inni ludzie... Zwarta, jednolita masa. Przypomniał sobie prysznic, który musieli wszyscy brać. Kobiety i mężczyźni, nadzy koło siebie. Westchnął ponownie i zaczął myśleć na co wyda zarobione na eksperymencie pieniądze.



***



- Jesteście starażnikami. Macie pilnować porządku, tylko tyle od was wymagam. Nie liczą się metody, tylko efekt. Jedyny warunek - bez przemocy. Możecie robić z więźniami wszystko, ale nie możecie ich uderzyć.

Miśka przygryzła wargę. I po chwili zrozumiała, że więźniowie to ich drugie połówki, że trzeba trzymać porządek... Przypomniała sobie Igora i wzruszyła ramionami, przecież on nic dla niej nie znaczy.

- Macie jedzenie, macie telewizor, łóżka. Pełen luskus, ale nie możecie się podzielić tym z więźniami - profesor uśmiechnął się szeroko. - Proszę za mną, pokażę państwu, państwa miejsce pracy.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

* brzydziła się przemoc[/ą][y]
* tak[,] przecież to ona
* przez chwilę[,] jak
* krzesłach[/,] albo
* dziewczyna wy[/s]łapała
* eksperyment[/,][;] gdyby
* papiery[,] uciekli[/ ]by.
* - Ciekawe[,] co
* zapytał Michał[,]
* - Ciekawe[,] co u mojego
* do niego kobieta[/,][.] [/c][C]hłopak pomógł
* w ubraniu tak[,] jak
* nadzy[,] koło
* zaczął myśleć[,]
* st[/a]rażnikami. Macie
* wzruszyła ramionami[/,][.] [/p][P]rzecież
* nie znaczy[ł].
* pokażę państwu[/,] państwa
* {Proszę za mną, pokażę PAŃSTWU, PAŃSTWA miejsce pracy.} - powtórzenie


jeszcze jeden błąd zauważyłem:


* szyb[/i]ciej


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.