Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 641:Czy to czas na ''emeryturę''? Ciągle...

« poprzedni dopis
 

Casis 30

Od: 14.03.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 7,

Dopisów: 136,


Czy to czas na ''emeryturę''?



Ciągle się zastanawiam (poza momentami, gdy coś piszę) czy moje dotychczasowe pasje mają sens.

Jak już wiecie piszę opowiadania i układam poematy. Cały czas moja poezja budzi wiele kontrowersji.

Na jednym z forum napisano: ''Nie pisz wierszy, bo tego nie da się czytać''. I tak właśnie w dzisiejszym świecie wygląda krytyka. Jak coś robisz, tak że nie umiesz... Najlepszym rozwiązaniem będzie rezygnacja.

Oczywiście wśród, takich osób są też, takie które naprawdę radzą. Tylko, że piszę już od dłuższego czasu...Określając czas to tworzę na ''poważniej'' od pierwszej liceum. Napiszecie mi pewnie w komentarzach. To wspaniale! Owszem byłoby fantastycznie, gdybym mogła swobodnie pisać. Cały czas krytyka... To napisałaś źle, tamto napisałbym inaczej... Wiem, że to jest w dobrej mierze i nikt nie rodzi się poetą ani pisarzem. Tak, też czytam w biografiach pisarzy i autorów wielu powszechnych lektur. Czytam i piszę, piszę i czytam... Muszę przyznać sama sobie, że zrobiłam swojego rodzaju postępy. Dalej piszę o głupotach, ale popełniam coraz mniej błędów. Chciałabym wydać własną książkę... Tylko jedną, tą moją najlepszą. Lecz nie wiem, czy warto dalej robić coś co się tylko lubi... Może powinnam być inżynierem? To zawód z przyszłością, a humaniści pastują podłogi w szpitalach. Mam dosyć, tego rodzaju tekstów. Prawdziwy artysta zawsze się kiedyś wybije. Pisanie jest bardzo trudną sztuką. Nie jest to łatwe, jak wszystkim się wydaje. Lecz nadal myślę, czy ja się naprawdę do tego nadaję? W końcu są stokrotnie lepsi ode mnie. To o nich będzie się pamiętać. Oni zostaną sławni za życia.

Chciałabym w swoim życiu, choć jedną książkę napisać... Teraz mam iść na emeryturę? Jak skończę dziś pisać i ćwiczyć styl... W przyszłości już nie powrócę do pisania. Sztuka, ta zanika, jak szybko się ją nabywa. I wiecie co?

Marzę jednocześnie o czymś w czym byłabym najlepsza... Pisać, czy poszukać innej pasji?- oto jest pytanie i ciągle je sobie zadaję.



 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 6

Znów stawiasz przecinki tam, gdzie nie trzeba :P Np:


Oczywiście wśród, takich osób są też, takie które naprawdę radzą." a powinno być "Oczywiście wśród takich osób są też takie, które naprawdę radzą". - To kwestia krytyki ;p


 


A teraz kwestia dopisu - Przecież pisanie może być tylko jedną z pasji, nie akurat tą główną. Można być na Akademii Ekonomicznej i świetnie pisać. Można być architektem i nadal rozwijać swoją pasję.


I myślę, że jeśli teraz przestaniesz to może i kiedyś wrócisz, ale na pewno to będzie kulało. Im więcej się pisze tym styl i technika jest lepsza, tym szybciej i lepiej Ci to idzie, więc nie warto tego porzucać dla...No właśnie, dlaczego? Czemu niby chciałabyś przestać pisac? To nie musi zajmować Ci całego życia, może być tylko miłym dodatkiem.


A może zaczniesz pisać opowiadania i wysyłać je na konkursy? Niektóre oferują wygranym wydanie, więc to wcale nie tak odległa sprawa :D


Ja pisze mniej wiecej od pierwszej klasy gimnazjium, czyli będzie jakies 13 lat, moze rok mniej. I co? nadal popełniam błędy... Każdy popełnia i po to są korektorzy, żeby je sprawdzali.


Tak na prawdę, nie jest ważne jak piszesz (oczywisce techniki da się nauczyć i musi być poprawna) ale przede wszystkim to o czym piszesz. To dobór tematów, możliwość spajania słów w piękną całość, ich dobór oraz tworzenie pasjonujących historii i tekstów.


To właśnie to jest talentem, darem, natchnieniem... Jeżeli nie masz w sobie tej iskry, to znaczy, że nie jesteś do tego stworzony.


Talen za to, może być pasją jeżli się go kocha i się go rozwija, pilegnuje.


Oczywiście można nauczyć się pisać, ale bez tych ziaren, zapłonu nikt tego nie będzie czytać. Da się nauczyć malowac, ale obrazy będą bezduszne, da się nauczyć spiewać ale ludzie i tak wykryją w tym fausz.


 


Nie powinnaś się zastanawiać czy zostac przy swojej pasji ale postarac się sobie uzmysłowic, czy posiadasz ten talent.


Hehehehe... Vee, próbowałam. 5 przegramych konkursów na resztę już nie mam siły. Wypalam się po prostu i tyle. Wróciłam, ale nadal boję się opowiadań z treścią... Za długa była, tam przerwa na piszmy. Nie Ci sami już ludzie...


Wiesz, Cas, mnie też długo nie było, a ja tutaj znajomych miałam jeszcze przed tess i całą resztą jej kolegów/koleżanek. Nie ma co marudzić, trzeba się brać do roboty. I jeśli czegoś nie zdobywasz to to nie jest "przegrane". To znaczy, że trzeba coś poprawić. Publikuj to, co tworzysz, wszędzie gdzie się da. Pisz do qfanta, do fahrenheita, teraz jest konkurs Polconu 2009, może na niego coś napiszesz? Zawsze warto próbować. Jeśli kochasz to, co robisz, to dlaczego rezygnować? A nuż się uda? A tak naprawdę liczba 5 to nic w porównaniu z tym, co czasem muszą przeżywać autorzy, których opowieść odrzuciło np dziesiąte wydawnictwo, chociaż gdzieś tam coś wygrali :D


Mogę Ci Casis powiedzieć krótko: nie oceniaj siebie przez pryzmat innych (mam na myśli ich uwagi w stylu "nie pisz więcej")- to jest bardzo zwodnicza droga.


Pamiętaj, że pasja i hobby mają przede wszystkim być dla ciebie, nie dowartościowuj ich opiniami innych. Twoje wiersze niech w pierwszej mierze podobają się tobie samej.


5 przegranych konkursów? Ja mam sporo więcej takich porażek, ale nigdy nie zapomniałem, że to co piszę, to w głównej mierze robię dla siebie. Powieść, którą pisałem przez trzy lata nigdy nie opuściła mojej szuflady, a zawsze ogarnia mnie duma, jak o niej myślę.


Tak więc proszę się nie załamywać i wybić sobie z głowy emeryturę!


 


 


Oczywiście, że nie! Ja bardzo lubię, Twoje teksty!:)) 2 plusy i zostań! Piszesz w bardzo zabawny sposób, aż miło się czyta. Twoje wpisy czytam z zapartych tchem!!:) Może kiedyś będę naśladować Cię w pisaniu...;)


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.