Książę z bajki dla... księcia  zobacz opis świata »

Dopis 1:Dawno , dawno temu w pięknym królestwie...

 

uran 38

Od: bardzo dawna,aktywny: dawno temu

Tekstów: 79,

Dopisów: 516,


Dawno, dawno temu w pięknym królestwie żyli król z królową, którym narodził się śliczny chłopczyk. Cieszyli się rodzice, że będą mieli następcę tronu po ich śmierci. Jeszcze gdy był małym chłopcem, często wybierali się na inne dwory, by poznawał miłe księżniczki w jego wieku, aby w trakcie zabawy przyzwyczajał się, że będzie mógł jedną z nich wybrać sobie na żonę, tak przecież potrzebną królowi.



Pewnego razu umarł królewski szambelan i król zatrudnił nowego, który wraz z całą rodziną wprowadził się do jednego ze skrzydeł królewskiego pałacu. Szesnastoletni syn szambelana postanowił sam zwiedzić nową okolicę i zapuścił się aż do prywatnych królewskich ogrodów. W pewnej chwili pod nogami przemknął mu piesek, a w chwilę później przewrócił się pod wpływem uderzenia wspaniale ubranej postaci młodego księcia. Chłopcy upadli na ścieżkę. Pierwszy podniósł się książę.

- Przepraszam. Nie zauważyłem cię, biegnąc za moim psem. On jest taki szybki. Kim jesteś? Nigdy cię nie widziałem? Zauważyłbym tak pięknego chłopaka.

Syn szambelana zarumienił się.

- Och, to ja przepraszam, że włóczę się nieproszony, ale taki byłem ciekaw nowej okolicy. Dopiero co przybyłem z moim ojcem, dostał posadę szambelana królewskiego.

Książę przyjrzał się ręce i twarzy syna szmbelana, zauważając zadrapania:

- Ale kolego, ty się zraniłeś. Wstań i chodź ze mną. Tu jest źródełko z krystalicznie czystą wodą, to cię opatrzę - mówił książę wyciągając rękę w kierunku syna szambelana.

Syn szambelan po raz pierwszy spojrzał w twarz księcia i oniemiał. Młody mężczyzna miał bowiem piękne, długie włosy, kręcące się na wszystkie strony. Przenikliwe spojrzenie błękitnych oczu i zniewalający uśmiech, którym zdobywał wszystkie poznawane przez lata księżniczki.

- No, co się wahasz? - ponaglił książę.

Chłopak nieśmiało wyciągnął rękę. Książę delikatnie, ale stanowczo ją ścisnął i pomógł podnieść się synowi szambelana. Szarpnął jednak zbyt mocno i ich twarze zderzyły się lekko. Byli równego wzrostu. Obydwaj nieco zakłopotani sytuacją odsunęli się szybko i poszli do sadzawki. W trakcie obmywania rany coraz odważniej wymieniali się spojrzeniami. Rozstali się niebawem, uścisnąwszy serdecznie dłonie.



Po powrocie do komnat żaden znich nie mógł zasnąć. Myśleli tylko o sobie nawzajem. Następnego dnia zaraz po śniadaniu obydwaj znaleźli się w miejscu spotkania z dnia poprzedniego. Rozmawiali długo i żarliwie o swoich zainteresowaniach. Bywały długie chwile, kiedy z zainteresowaniem patrzyli sobie w oczy.



Nie zauważyli jednak, że byli śledzeni. To jeden ze wścibskich dworzan żądny kariery i pieniędzy ich wypatrzył. Natychmiast doniósł królowi o jego zdaniem niestosownym zachowaniu pary.



Król postanowił zesłać księcia do celi na wieży, z której zostanie uwolniony dopiero, gdy zgodzi się pojąć za żonę, którąś z podsyłanych mu co miesiąc pięknych księżniczek. On jednak nie chciał. Nie mógł bowiem zapomnieć uroku pięknego syna szambelana, w którym się zakochał i nie chciał oszukiwać ewentualnej żony.



Król rozmawiał też z szambelanem o jego synu. Kiedy jednak szmabelan odmówił królowi ukarania swego syna i postąpienia z nim podobnie jak z księciem, król zwolnił szambelana ze służby i ten musiał wyjechać do dalekiego kraju.



Tam syn szambelana został wkrótce giermkiem dzielnego rycerza, a dzięki odważnej postawie w trakcie jednej z bitew, gdzie uratował swego rycerza od śmierci, też został rycerzem i dostał na własność niewielki zamek i ziemię.



Syn szambelana także nie zapomniał o księciu i gdy tylko uporządkował swe sprawy, zorganizował wyprawę do dawnego królestwa. Tu wdarł się do wieży i stanął przed księciem.

- Witaj, książę. Witaj, mój ukochany. Pragnę cię, ale nie zmuszam. Masz ode mnie wolność, bo nie zasłużyłeś na żadną karę.

Książę rzucił się na szyję synowi szambelana.



Wkrótce podążyli razem do zamku syna szambelana i tam żyli w zdrowiu i szczęściu aż do śmierci w głębokiej starości.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 29

Ciekawie się będzie obserwowało jak heterycy, próbują odgadnąć co możemy czuć.... Bardzo ciekawie...


Z mojego doświadczenia wynika, że w Polsce chociażby (za przeproszeniem) skały srały, to tolerancji nie będzie. Tak tylko ostrzegam (: 'No ale zobaczymy jak się to wszystko Nam potoczy.


A tak na marginesie, bardzo mi miło, że kogoś tak zainspirował mój wiersz.


Nie czekaj wymarzony. Tylko też spróbuj. Jestem ciekaw twojej wersji bajki o księciu. Może to właśnie TWOJA trafi kiedyś do szkół. Tylko musi się nadawać!!!!


Mój ulubiony bohater z pewnego gejowskiego filmu powiedział kiedyś "I am not into it" - mając na myśli kobiety.


Ja mogę dodać do tego zbioru jeszcze prozę - chociaż właściwe to też jest kobieta (;


Może kiedyś spróbuję. O ile można też dodawać tutaj wiersze.


pomysł może i ok, ale nie podoba mi się cała ta historia, taka pisana po łebkach. Wiem, że tak działają bajki o księżniczkach i królewiczach, że raz dwa trzy i się kochają. Jednak nie podoba mi się takie samo pisanie o gejach. Co więcej - moim zdaniem dzieci nie powinny być uczone o gejach w takich sposób. Ja sama dopiero dowiedziałam się, że istnieje miłość między kobietami czy mężczyznami w gimnazjum. Wcześniej, jako dziecko, nie interesowało mnie to, baa nawet nie potrafiłam pojąć uczucia między facetem, a babą, bo uważałam, że to jest be i fe. Mówię tutaj o swoich odczuciach kiedy byłam dzieckiem, żeby nie było, że nadal tak uważam.


Nie podoba mi się pomysł i wykonanie, a po przeczytaniu tego wpisu jestem po prostu zniesmaczona. Za to wszystko minus.


Pudelko twoja homofobia, aż razi ! Geje są lepszymi przyjaciółmi niż hetero. I wg mnie te opo są świetne


Przemilczę aluzję, jaką jest to opowiadanie, przełknę jakoś ten problem... i może spróbuję coś napisać.


Ale nie sądzę, żeby małych dzieci należało uczyć już wychowania seksualnego. Bardziej chyba chodzi o to, że dwoje ludzi może się kochać, niezależnie od tego, jakiej są płci, ale też nie można zaznaczać znaczenia płci. Sądzę, że takie książki z bajkami można wydawać, ale nie powinny one być monotematyczne, bo narzuca się dzieciom pewien pogląd. Bajki "mieszane" - o heteroseksualistach i o homoseksualistach - powinny znaleźć się w jednej książeczce, by dziecko nie miało umysły nastawionego w jednym tylko kierunku.


Pudło ma sporo racji, z tym że nie zgodzę się z tezą, iż dzieci nie można tego uczyć. Chociaż słowo "nauczanie" jest tutaj nieprawidłowe - bardziej chyba chodzi o wychowywanie. Nie należy, moim zdaniem, dzieciom tłumaczyć, dlaczego mężczyzna jest z mężczyzną, kobieta z kobietą, kobieta z mężczyzną. Nie można wyszczególniać tych spraw, należałoby raczej uogólniać. Tak samo - chociaż może to zły przykład - nie powinno się mówić "Ten czarny" (rasa), "Ten gruby", itd., chcąc zwrócić uwagę na daną osobę. Czemu nikt nie powie "Ten z ciemnymi włosami", tylko "Ten Murzyn"? Czemu nikt nie powie "Ten miły sąsiad spod trójki", tylko "Ten gej"?


Pawciu, znajdź sobie znaczenie słowa homofobia, bo nie jest ono adekwatne w tej dyskusji. Pudełko nie jest przeciwne gejom ani lesbijkom (chyba dobrze rozumiem?), ale bardziej o sposobie mówienia o nich. Czy od tej chwili heteroseksualni powinni też obnosić się ze swoją orientacją? Czy powinni organizować parady równości, które są dla mnie przejawem takiego właśnie obnoszenia się? Nie mam nic przeciw homoseksualistom, wręcz przeciwnie - ale jeśli chcą być normalnymi ludźmi, to niech normalnie funkcjonują w społeczeństwie. I niech też normalnie się o nich mówi, a nie wypacza pewne poglądy, akcentując takimi bajkami jak ta: "Mężczyzna z mężczyzną też może, to geje". Bardziej powinno chyba być: "On zakochał się w Łukaszu." Róznica pomiędzy tymi dwoma zdaniami? Spora. W pierwszym akcentuje się płec. W drugim akcentuje się uczucie miłości, które dla wszystkich jest takie samo (a przynajmniej takie być powinno).


I radziłbym również w kwestiach formalnych serwisu odznaczyć opowiadanie jako "dzieci ostrzeżone". Bądź co bądź nie ma oficjalnej ustawy, która pozwalałaby na propagowanie takich poglądów. Strona ma być dla wszystkich. Społeczeństwo polskie nie jest tolerancyjne, a wiele tematów jest dlań tabu, więc lepiej ostrzegać i zapobiegać niepotrzebnym agresjom.


TYTUŁ:

* dla[/ ]...



OPIS ŚWIATA:

* dzieci[/]młodzieży

* cel [-] by[/,]

* nich[ ](może

* zastanawiać się[,]

* \"[D]la m[oj]ego

* zastanawiano się[,]

* \"[C]iekawe[,]

* nietolerancja[,]

* \"[p]olowanie

* kt[ó]rzy są inni,

* ucierpieć[,]

* \"krypto[/-]gejostwo\",

* zdecydowani gej[e]

* le[k]ceważyć[,]

* pomagać[,]

* Jedna sprawa[,]

* druga [-] czy

* zrozumieć[,]

* programisty i [/że]

* inne teksty[,]

* zobaczyć[,]

* Ciekawe[,]



WPIS:

* [ś]mierci.

* chłopcem[,]

* dwory[,]

* szambel[a]na

* książę[.]

* zauważyłem cię[,]

* nie widziałem[.]

* - O[c]h,

* niep[/ ]proszony,

* ojcem, [który]

* zauważ[a]jąc zadrapania

* wodą[,]

* książę[,]

* delikatnie[,]

* Roz[s]tali się

* niebawem[,]

* [żaden] z[ ]nich nie mógł

* karie[/i]ry

* uwolniony[,] dopiero[/,]

* za żonę[/,]

* się zakochał[,]

* od śmierci[,]

* swe sprawy[,]

* - Witaj[,]

* Witaj[,] mój

I jeszcze jedno: jestem przeciwny temu, by akcentować w tym opowiadaniu zachowania gejów. A lesbijki to co? "Dozwolone"? A heteroseksualni? Nienormalni? Uważam, że jeśli juz takie opowiadanie powstaje, to powinno być o wszelakich rodzajach miłości międzyludzkiej, takiej, o której mogą czytać dzieci. Są nastawione na myślenie w jednym kierunku, jak to już wcześniej powiedziałem, dlatego nie wolno ograniczać się do tych jednych kierunków, tylko rzeczywiście wychowywać.


Bardzo trudno mnie samemu ocenić na ile ten dopis jest neutralny by zostać zaakceptowanym przez różne orientacje seksualne.


Z pokorą przyjmuję Wasze zarzuty, ale niech dopis zostanie jako przykład by inni widzieli jak pisać a jak nie.


Natomiast cały czas uważam, że pomysł by napisać opowiadanie-bajkę o tolerancji do podręcznika szkolnego jest dobry. Oczywiście nikomu nic nie wciśniemy, ale chodzi o sposób pisania, który by nikogo nie wzburzył i nie zgorszył.


Proszę, więc dalej próbować. Mnie kolejny tekścik w podręczniku szkolnym już do niczego nie potrzebny. Muszę szukać innych wyzwań ;) Ale niewykluczone, że jeszcze tu coś dopiszę.


Ks, nie w tym rzecz, dzieci powinny wiedzieć, że takie związki istnieją, powinny się edukować z myślą, że czasami tak bywa. Ok, może zbyt pochopnie nazwałem Pudełko - homofobką - za co przepraszam, ale czepiacie się treści. Homoseksualista też człowiek, też kocha, też czuje. A, nasze społeczeństwo miesza ich z błotem, ej to już przesada. Czy mam np - Antka wyzywać za krzywy nos? nie,bo tego nie wolno robić. Szacunek jest najważniejszy. Co wam przeszkadzają opowiadania o treści - homoseksualnej- czasem warto zerknąć na drugą stronę lustra.


Nie zgadzam się Pawciu z Tobą w ogóle.


Mógłbyś jeszcze uzasadnić plusy, bo jestem ciekawa co Twoim zdaniem jest warte trzech plusów w tym wpisie. :)


A ja powiem tak: temat jak temat - ani dobry, ani zły - normalny. Co prawda wykonanie nie za bardzo Uranowi wyszło - zbytnio na bajkach o królewnie i królewiczu się wzorował - więc miękkość przekazu nie taka - ale nadzieja, że pojawią sie tu literacko dobre utwory. I wybacz wymarzony - czy ktoś jest hetero czy też nie każdego dopadają te same uczucia. I geje tak samo czyją jak reszta. To do twej wypowiedzi:"Ciekawie się będzie obserwowało jak heterycy, próbują odgadnąć co możemy czuć.... Bardzo ciekawie..." a może ty nie do końca jesteś gejem?


Panienko, a może ty nie jesteś do końca hetero?


Hetero, homo, bi, trans - co to za róznica? Ja przede wszystkim jestem facetem. I to się liczy. Spróbujcie też przetłumaczyć dzieciom dlaczego ludzie się zdradzają, a ich rodzice rozwodzą. Dlaczego tatuś lubi młodsze, a mamusia bogatszych. Wszystko to ładnie, i estetycznie, żeby mniej bolało. Bo jak się coś ubierze w piękne słowa to jest cacy. Wszyscy robicie tak na prawdę z tego sensacje, krzycząc najgłośniej jak potrafisie, że to jest NORMALNE. Po co to komu w takim razie na siłe udowadniać, skoro ma być "jak wszystko"?


Gebilis czuj sobie jak chcesz, przecież Ciebie nikt nie pobije tylko za to że trzymałaś swojego chłopaka za rękę. Ciebie nikt nie wyprosi z lokalu, gdy z nim zatańczysz, albo nie będzie Ci pluł w twarzu i wywalał z pracy, za małżeństwo z osobą, którą kochasz. O tak... Zdecydowanie, każdy z nas czuje tak samo. Tylko, że nam zabrania się czuć cokolwiek w tym pięknym kraju.


Pięknym jak pięknym... Pięknym to go uczyniła historia, a niszczą ludzie.


To samo miałem na myśli, tylko że niedokładnie to wyraziłem. Właśnie - jeśli to ma być normalne, to po co się z tym wszystkim tak ludzie afiszują? Po co parady równości i inne maskarady? Po co w gazecie wypisuje się, gdy cytują znaną osobę, zdania typu: "Jan Kowalski, zdeklarowany/oficjalnie gej, mówi, żeby..."


Wydaje mi się, że ocenia się CZŁOWIEKA, nie hetero, homo, itd. Widzimy wartości w sercu, a nie w popędzie seksualnym i orientacji.


Jaka jestem? Tego do końca nie mogę określić, bowiem nie byłam nigdy w innym związku jak hetero - więc po prostu nie zasatanawiałam się nad tym problemem. Ale miałam znajomą, która była lesbijką i nigdy nikomu to nie przeszkadzało. Po prostu tak było i jest, że są rózne orientacje seksualne - i to na pewno nie wymysł naszych czasów. Ale podkreslanie inności, obnoszenie się z nią jak z trasparetem, to dla mnie coś nie tak, dlatego przytoczyłam wymarzony twoje słowa. A na marginesie- kiedyś szłam po ulicyz Afroamerykanem (oni wolą tą nazwę) i jakoś nam dziwne spojrzenia- przeważnie starszych osób nie przeszkadzały (o innych detalach nie będę tu wspominała). Zachowywaliśmy się naturalnie i w sumie wtapialiśmy się w tłum. Może tu chodzi tylko o to, by za bardzo nie manifestować "ja jestem inny" i wtedy inni podejdą do tego jako do czegoś normalnego?


Wiedziałam, że tak to się skończy. Nie jestem homofobem ale drażni mnie w gejach robienie z siebie ofiar i wręcz żądanie wyjątkowego traktowania. Z jednej strony chcą być traktowani na równi z hetero, a z drugiej sami siebie wyróżniają i odnoszę wrażenie, że swoim naciskiem odnoszą skutek odwrotny od zamierzonego. Zmiana postrzegania homoseksualizmu przez społeczeństwo to proces długotrwały i trudny ponieważ nie jest to sytuacja zupełnie naturalna, nie oszukujmy się. Myślę, że edukacja w tym temacie trochę późniejsza niż w przedszkolach może wiele zdziałać. Moja nastoletnia córka nigdy nie była edukowana w tym temacie, a jednak homoseksualizm jest dla niej normalny. Mam prawie 3- letniego synka i jakoś nie widzi mi się uświadamianie go w tym wieku. Myslę, że w momencie kiedy zetknie się z sytuacją będę w stanie naturalnie mu to wyjaśnic. Może będzie chodził do przedszkola z dzieckiem pary gejowskiej... byłoby zdecydowanie łatwiej.


Moja ciotka przez 40 lat przyjaźniła się z gejem, byli naprawdę blisko i bardzo przeżyła jego smierć. Więc tolerancja chyba nie zależy od wieku. ;)


Drażni mnie określenie "heterycy" bo brzmi łudząco podobnie do "heretycy" . Hetero jest całkiem do przyjęcia. ;)


Dla mnie heteryk jest tak samo obraźliwe jak dla geja pedał, więc wymarzony bardzo Cię proszę, zmień okreslenie. :)


Wybacz Afrodysiaczku - ja nie z tych co tańczą jak im się zagra (:


Dziwna ta strona jest powiem wam... Dziwna.


Trochę nie rozumiem Twojej wypowiedzi, kto Ci każe tańczyć jak Ci zagra? :] Ja mówię o kulturze, jeżeli to dla Ciebie trudne to nie ma o czym mówić. Nie będę Ci wystawiać oceny bo to nie leży w mojej kompetencji ale nie to, że jesteś gejem jest problemem, tylko to jaki masz stosunek do innych ludzi i to jak bardzo pragniesz byc w centrum, podziwiany i najlepiej żeby wszyscy się Tobą zachwycali. To nie ma nic wspólnego a orientacją skarbie.


Ehhhh, obiecywałam sobie nie wkręcać się w takie dyskusje, ale zwyczajnie drażnisz i prowokujesz mnie swoim skrajnym egoizmem. ;D


Co do strony...hmmm...niedawno byłeś zachwycony, czyżby zmienność nastrojów? ;) 


Nie wiesz, że nie ma nic bardziej zmiennego na świecie niż ciota?


I się nie wkręcaj, każdemu wtedy będzie tutaj lepiej. Nie wiem dlaczego cały czas mnie atakujesz...


A egoizm to moja życiowa dewizja. Kocham być w centrum, to prawda. Tylko co w tym złego? Świat skonstruowany jest tak, by jeden był na wierzchu, drugi pod spodem. I to w każdym aspekcie życia. Jak byłem mały moja mama powedziała mi, że kiedyś będę "kimś". Tak już mi zostało (:


 


Każdy z nas jest kimś. :) Reszty nie skomentuję ponieważ nie widzę sensu.


 


To okropne przeczytać, że ktoś został uznany za homofoba, bo chce, żeby o gejach pisano na poziomie!


To pewnie nikogo z was nie obejdzie, ale jedną z inspiracji dla tej bajki był występ niemieckiego teatru przedstawiającego spektakl oparty na faktach historycznych.


Był sobie pewien ksiażę, który zakochał się w oficerze swojej gwardii. Ojciec-władca rozwiązał ten wstydliwy problem, że oficera rozstrzelano. Przedstawienie było głównie o dramacie księcia. Tym jak bardzo przeżywał to, że swoim uczuciem przyczynił się do śmierci tej właśnie wielbionej istoty.


Byłem z żoną, wyszedłem na ulicę zupełnie zdruzgotany.


Ciekawostką było, że księcia grała kobieta.


Dopiero teraz sobie przypomniałem, że to we mnie tkwiło i niewątpliwie miało wpływ na konstrukcję tej bajki.


Wróciłem na piszmy.pl po długiej przerwie. Kiedyś wchodziłem tutaj i pisaliśmy wspólnie przeciekawe opowieści. Fantasy, horrory, sci-fi - w zasadzie każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Wróciłem na portal jakiś miesiąc temu i od tego czasu muszę z przykrością przyznać, że wiele się zmieniło...


Gwoli ścisłości napiszę najpierw co jako heteroseksualista myślę o homoseksualiźmie: toleruję go, akceptuję go, nie potępiam. Jeżeli mężczyzna kocha mężczyzne, lub kobieta kocha kobiete to dla mnie nie ma różnicy, że oboje są tej samej płci. W dwóch słowach - gay ok. Nie mam z tym problemu.


 


... Jednakże proszę o odpowiedź na pytania:


Dlaczego mam wrażenie, że na piszmy.pl homoseksualizm stał się naczelnym tematem ostatnio? Nie będę rozdmuchiwał znów żaru po ostatnich przetasowaniach kadrowych. Nie interesuje mnie to, ale interesuje mnie bardzo co jest grane z tym trendem w strone homoseksualizmu? Piszmy.pl wzięło sobie za misje stać się areną marszów tolerancji?


W obecnym show biznesie az kipi od homoseksualizmu - robimy komedie, musi byc postac homoseksualisty, robimy program o modzie musi byc homoseksualista, robimy o wystroju wnętrz... W zasadzie, jeżeli akurat jesteście scenarzystami i chcecie by wasz scenariusz zostal przyjęty, nic prostszego! Zróbcie z głównego bohatera geja i macie gwarancje, że to się sprzeda. Co się dzieje?


Dzisiaj wchodze i widzę twoją Baśń Uranie. Chcesz, żeby trafiła do szkół? Naprawdę jesteś przekonany, że dzieci powinny się uczyć tolerancji w SZKOLE?! Bajki o gejach pingwinach?


Co ja o tym myślę? TOLERANCJI należy uczyć RODZICÓW, tak by oni przekazali ją dzieciom - TOLERANCJI WOBEC ODMIENNOŚCI LUDZI, a nie wobec stricte homoseksualizmu.


Na piszmy.pl większość użytkowników to dzieci i młodzież. Uranie - to nie jest nauka tolerancji, ale pokazywanie, że całkiem trendy jest być gejem...  zainteresowanie wokół homoseksualistów urasta do rangi absurdów. O jak fajnie on jest prawdziwym gejem! Mam kolegę, koleżanke geja! Bycie gejem jest super, bo jesteś w centrum uwagi! Bycie kolejną szarą heteroseksualną osobą jest ... nudne. Nie wydaje ci się, że takie myśli są, aż za bardzo prawdopodobne?


Zrozumienie homoseksualizmu wymaga DOJRZAŁOŚCI i SAMOŚWIADOMOŚCI. Ile tej dojrzałości i samoświadomości w dzieciach...


Z portalu literackiego robi się... no właśnie co się robi?


Bajki o królewiczu dla królewicza? No gratuluję... pomysłu... podobnie jak Rowling gratuluję pomysłu zrobienia z Dumbledora geja... to kompletnie nie wywróciło relacji miedzy Harrym a nim. Wiecie... naprawde ciesze się, że Tolkien ani słowa nie napisał o homoseksualiźmie... przecież z Gandalfa możnaby zrobić geja... a już Frodo i Sam to idealnie dobrana para - match made in heaven. Poczytajcie sobie "Władcę Pierścieni" bo w tej pogoni za tolerancją i poszukiwaniach królewiczów dla królewiczów umykają wam wartości...


 


 


 


Bardzo dobrze powiedziane Windell, podpisuję się pod tym rękami i nogami ;D


Zdaje się Windell, że nie dowidzisz. Po "ostatnich przetasowaniach kadrowych" zniknęła z serwisu wraz ze swymi opowiadaniami osoba, która lubowała się w opowiadaniach homoseksualnych, a zwłaszcza detali stosunków. Nie jestem cenzorem, więc to tolerowałem, ale nie mogłem tolerować dalej skandalicznego zachowania tej osoby. Okazało sie niestety, że miała wiele osób, które ją popierały i one odeszły.


W serwisie jest relatywie niewiele wierszy, które można by podciągnąć pod ten temat, ale zdecydowanie wstrzemięźliwe, bez "barwnych" opisów. Były co prawda komentarze, ale obiecano, że zostaną usunięte.


To opowiadanie miało za cel stworzyć tekst strawny dla każdego. Zadanie trudne. Niestety niektórzy nie potraktowali tematu poważnie i zaczęli wstawiać obscniczne teksty. Postaram się je konsekwentnie usuwać.


 


dlaczego mój wpis został usunięty?!


Nie rozumiem, krytykujesz za opisy momentów gejowskich, a sam piszesz o nagich chłopcach w szatni i zawartości slipów? A opisy heteroseksualne też kasujesz? Jeśli nie, to piękny przykład tolerancji... :(


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.