Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 290:Dawno mnie nie było . Dawno nic nie pisałem...

« poprzedni dopis
 

Drache 42

Od: 11.06.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 4,

Dopisów: 172,


Dawno mnie nie było. Dawno nic nie pisałem. Jak ten syn marnotrawny zaginąłem, ale odnalazłem się. Byłem martwy, ale oto powróciłem. Moje legowisko wciąż stoi, a to cieszy serce i raduje oczy.

Studia wyprały mnie z energii oraz pomysłów, chociaż nie zawsze i nie aż tak, jak się tego spodziewałem. Powodem jest plan zajęć - dni, gdy wychodzę o szóstej, siódmej i wracam około dziewiętnastej, dwudziestej, są normą. I to nie dlatego, że codziennie mam siedem zajęć bez okienek - problemem są właśnie okienka. Dwie godziny, trzy, sześć. Albo są zbyt krótkie, by pojechać do domu po jedzenie, albo zbyt długie, by siedzieć na wydziale i czekać na kolejne zajęcia.

Dlaczego nie chcę wracać? Remont. Kolejny remont. Albo idę na piechotę pół godziny, a rzadko mi się chce, albo jadę kawałek i się przesiadam, ryzykując skasowanie za brak biletu miesięcznego na jeden jedyny przystanek, albo jadę tramwajem, przechodzę do autobusu zastępczego i potem znów na tramwaj. Tak codziennie, każdego dosłownie dnia. Powoli zaczyna mnie to nie tyle drażnić, co irytować. Zwykłe marnotrawienie mojego czasu.

Czasu, który skurczył się w sposób straszliwy. Czasu, który poświęcam w tygodniu na naukę oraz zajęcia, który od przyszłego tygodnia poświęcam na prace zaliczeniowe, który zżera mi transport, szukanie informacji oraz czytanie lektur staram się poświęcić na inne rzeczy. Na sesje RPG, na piątkowe spotkania przy planszówkach, na weekendowe wypady do Gdyni. Potem niedziela wita mnie, a ja witam ją, nie robiąc nic konstruktywnego, chociaż umysł grozi mi ekskomuniką. A potem od poniedziałku znowu to samo.

Dorobiłem troszkę. W zasadzie na dniach czeka mnie znów nieco pracy, ale opłaciło się. Na półce leży stos książek, część wyciągnięta z Empiku, reszta z antykwariatu. Podręczniki do RPG kupione na Allegro. Generalnie coś dla ducha, w ilości naprawdę hurtowej.

Tylko kiedy to czytać? W trakcie jazdy na zajęcia? A może w przerwach, gdy wokół tłumek znajomych i wypadałoby się pointegrować? Kiedy? Nie wiadomo.

Dlatego dawno nie pisałem i nie bywałem na Piszmy. Wciągnęły mnie też inne rzeczy. Przede wszystkim Vallheru - tekstowe gry RPG. Coś jak opowiadania role playing, ale w innej wersji, wraz z mechaniką i wszystkim tym, co buduje takową grę. I chociaż to już druga era, a ja dopiero teraz się zjawiłem, zostałem przyjęty jako Mistrz Gry. Na głowie mam wiele, wdzięczności mało i czasu coraz mniej, ale lubię to, co robię. Drugie Piszmy, druga okazja do rozwijania wyobraźni.

Ale wróciłem. Zająłem swe legowisko i mam zamiar dalej pisać. O ile czas oraz siły mi na to pozwolą.

Amen.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.