Księżniczka  zobacz opis świata »

Dopis 7: Dłoń tak precyzyjnie...

« poprzedni dopis
 

matthaeus 82

Od: bardzo dawna,aktywny: dawno temu

Tekstów: 6,

Dopisów: 68,


***



Dłoń tak precyzyjnie kreśliła szminką brylantowy ślad, że miała wrażenie, iż robi to od zawsze. A to dopiero dwa lata. Wcześniej sprawiała sobie taką przyjemność tylko raz na jakiś czas. Nienawidziła przyjęć urodzinowych. Wolała zamknąć się w łazience i marzyć. Malowała wtedy paznokcie i wyobrażała sobie że są długie i przepięknie wyszlifowane przez manicurzystkę. Powoli wciągała na nogi kabaretki i zamykała oczy. Zamykała siebie z tu i teraz i otwierała siebie z wyobraźni. W tym wyobrażeniu miała długie, piękne włosy, niczym kobiety z reklam. W tym marzeniu towarzyszył jej mężczyzna, który okrywał ją poczuciem bezpieczeństwa i ciałem, które to poczucie czyniło realnym i namacalnym. Dotykała go, ale wtedy on znikał. Tusz rozmazywał się na twarzy, a niewprawnie nałożony podkład spływał wraz ze łzami. Spoglądała w lustro i widziała siebie. Spoglądał w lustro i widział tam siebie. W lustrze odbijał się ON. Ale przecież ona NIM nie była. Ona była sobą. Wiedziała to tylko ona. I tylko ona kochała się taką jaką była naprawdę. Inni widzieli w niej mężczyznę. Jak można oceniać kogoś po tym jak wygląda? Rysy twarzy nie kreślą osobowości. A osobowość nie tworzy rysów. Ciało i wnętrze to dwie różne istoty tego samego człowieka. Ona to wiedziała. Oni nie. Oni widzieliby przebranego za kobietę zboczeńca. Pedała. Gówno.

Teraz nie da im o sobie tak pomyśleć. Teraz jest, tym kim chciała być od zawsze. Księżniczką. Każdy wam to powie. Miała tylu mężczyzn, że trudno ich zliczyć. Oni nawet niczego nie zauważyli. A ona ciągle czekała na Tego, którego ciało uczyni realnym poczucie bezpieczeństwa.

Drzwi samochodu uchyliły się na chwilę. Mężczyzna dał jej znak dłonią. Będzie musiała na chwilę przerwać rozmyślania. Samochód odjechał. Wewnątrz było zimniej niż kiedykolwiek.



Nie wiedzieć czemu, niecała godzinę później, w tym samym miejscu, z identycznego samochodu wyleciał, jak szmaciana lalka, zamordowany mężczyzna. Krew zlała się z makijażem w makabryczny pejzaż.



***

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 6

* wrażenie[,] iż robi to

* taką przyjemność[ ]tylko raz na

* jest[,] tym kim chciała





Ja Ci już kiedyś chyba mówiłam, że Cię uwielbiam... A jeśli nie, to mówię to teraz. Uwielbiam Cię! Za te dopisy. Tak trafne, że aż dreszcz po plecach przechodzi.


Wszystko już powiedziano. Ja tylko ocenię.

Dziękuję za miłe słowa i dziękuję sad za inspirację ;D

Ależ nie ma za co.

Chciałabym napisać konstruktywny komentarz... Ale musiałabym powtarzać po poprzedniczkach.

Że też dopiero teraz trafiłam na ten dopis...

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.