Kraina Cieni  zobacz opis świata »

Dopis 11:Dłonie miała zwinięte w pięści...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Dłonie miała zwinięte w pięści i wolno oddychała. Oczy były przymknięte, czuła wzrok wszystkich na sobie, czuła ciszę, która delikatnie oplotła całą salę. Bała się mocno, bała się bardzo i przypominała sobie swoje najlepsze chwile. Ogródek babci przemknął przez jej umysł, kiedy poczuła przed stopami stopień. Otworzyła jedno oko, a potem drugie. Przed nią były trzy, kryształowe stopnie, potem szklana platforma. Stał na niej czerwony fotel.

- Usiądź - usłyszała lodowaty głos i szybko zajęła miejsce na fotelu. U jej stóp zgromadziły się potwory, a nad jej głową latały kolejne. Najbardziej przeraziła ją biedronka ze skrzydłami motyla i fioletowymi piórami. Zacisnęła dłonie na oparciu fotela. Nie widziała Czarka.

- Odwróć się - lodowaty głos. Odepchnęła się stopami, a krzesło, odwróciło się o sto osiemdziesiąt stopni. Przed Ludwiką stało podium, które było podtrzymywane przez włochate jaszczurki. Na podium leżał wąż. Na sali panowała idealna cisza. Ludwika zacisnęła mocno wargi, poczuła jak jedna pęka, a krew zalewa ciepłem jej jamę ustną.

- Jestem Sairo, a ty śmiertelniku? - Wąż uniósł dumnie głowę. Ludwika powoli podniosła wzrok, a lewą dłoń zacisnęła na medalionie.

- Mam na imię Ludwika...

- Czego chcesz? - Wąż wygiął się w znak zapytania.

- Chcę wrócić do domu, do babci... - Ludwika rozkleiła się i zaczęła płakać. Potwory westchnęły wzruszone. Kościotrupy zaczęły wycierać swoje oczodoły.

- Do domuuu - syknął przeciągle wąż i zaczął się śmiać. Głośno i wyraźnie. Śmiech świdrował dookoła dziewczyny, skuliła się na fotelu i zatkała uszy dłońmi.

- Jak wykonasz zadanie. - Wąż wyprostował się dumnie. "Tylko się nie zgódź, nie zgódź się, nie..." - Szeptał w myślach Czarek patrząc na dziewczynę.

- Jakie? - Zapytała płaczliwym tonem.

- Musisz przejść próbę, składa się ona z dziesięciu zadań... - Wąż spojrzał szyderczo na dziewczynę.

- Zgoda! - huknęła i otarła zabłąkane łzy. A Czarek złapał się tylko za głowę.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

Oooo... robi się ciekawie;D

Przybliż mi chociaż na czym mniej więcej polegają te zadania, i czemu Czarek zareagował tak, jak zareagował?;)

A więc, ja z Pudelkiem ustaliłyśmy, że żeby Ludwika wróciła do domu musi wykonać te dziesięć zadań. W każdym z nich będzie musiała wykazać się jakąś cechą (odwagą, poświęceniem itp.). Wykonanie wszystkich zadań pomoże jej przezwyciężyć strach i wówczas będzie mogła zostać jednym ze Strażników.

Czarek nie jest z tego faktu zbyt zadowolony, gdyż oznacza to iż cały czas będzie musiał mieć nad dziewczyną pieczę i pomagać jej, gdyby sobie nie radziła, a za bardzo mu się nie chce tego robić.

Liczę na pomysłowość i wyobraźnię, jeśli chodzi o zadania i sposób ich wykonywania.

Powodzenia:)

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.