Kamienne Serce  zobacz opis świata »

Dopis 5:Dni mijały spokojnie . Na pozór nic się nie...

« poprzedni dopis
 

specyficzna_ja 7

Od: 01.05.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 6,

Dopisów: 32,


Dni mijały spokojnie. Na pozór nic się nie działo, a i Desire zupełnie zapomniała o dziwnej księdze, legędzie i domysłach jakie krążyły jej po głowie. To wszystko jednak były pozory. Dziewczyna, a właściwie to już kobieta krążyła niczym cień po zamku, nie potrafiąc skupić swoich myśli.

- Dess… Wszystko wporządku? – spytał podczas jednej z wieczerzy ją ojciec.

Odłożyła sztućce, starannie wytarła serwetką usta, przełknęła jedzenie i spojrzała na Charles’a.

- Ależ oczywiście. – Odparła zdumionym tonem. – Co miałoby być nie tak?

- Wiesz… - Zaczął, najwidoczniej niebardzo wiedząc jak dobrać słowa. – Tak sobie pomyślałem…

Dziewczyna uniosła znacząco brwi i czekała na dalsze słowa taty.

- Dzisiaj rano był tu pewien młodzieniec… Całkiem miły. Nie chciałabyś wybrać się z nim na spacer?

Mimo, iż Desire nie miała niczego w ustach, to poczuła się jakby coś utknęło jej w gardle.

Zakaszlała, zasłaniając dłonią usta i przyokazji ukrywając swój protekcjonalny wyraz twarzy.

„No pięknie, teraz zacznie się jego zabawa w swatkę. Gorzej już być nie może.” – pomyślała.

Po krótkiej chwili podniosła głowę i przywoławszy obojętny wyraz twarzy, spojrzała ojcu w twarz.

- Jeśli takie jest twoje życzenie, to oczywiście skłonna jestem ku temu spotkaniu być przychylną.

Charles najwyraźniej nie zwrócił większej uwagi na wyprany z emocji głos córki. Klasną z zadowoleniem w dłonie i uśmiechnął się.

- Nawet nie wiesz jaka jesteś piękna. Byłem dzisiaj w mieście wiesz?

Zmarszczyła brwi nie bardzo wiedząc do czego jej opiekun dąży. Kiwnęła głową i dalej słuchała.

- Kupiłem ci piękną suknię. – Kontynuował z perwersyjnym uśmiechem wymalowanym na twarzy. – Oczywiście w komplecie jest również parasol. – Dodał takim tonem, jakby kobieta bez parasola, nie była prawdziwą kobietą.

- Ojcze… - Przerwała mu wywód, starając się jak najlepiej dobrać słowa. – Czy chcesz abym zrobiła to o czym myślę?

Mężczyzna wstał od stołu, podszedł do córki i całując ją w czoło rzekł: - Jesteś mądrą dziewczynką i sama najlepiej wiesz co masz robić. Ufam ci.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.