Czy warto kochać?  zobacz opis świata »

Dopis 69:Dni wciąż mijały mu na żmudnych treningach ....

« poprzedni dopis
 

tygrysek74 113

Od: 03.05.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 12,

Dopisów: 287,


Dni wciąż mijały mu na żmudnych treningach. Cierpliwość siostry i jej wiara w jego wyzdrowienie dodawało mu sił. Pewnego dnia Krzysztof postanowił spróbować swoich sił. Wstał i trzymając się poręczy spróbował siły mięśni swoich nóg. Najpierw powoli wykonał przysiad, a gdy wyprostował się, czyniąc to bez większego wysiłku, uwierzył w siebie. Bożenka stała z boku nie kryjąc wzruszenia. Rehabilitanci z całego oddziału zwrócili się w stronę Krzysztofa, głośno mu kibicując. Uśmiechnął się i zrobił pierwszy krok. Najpierw powoli, z niedowierzaniem, ostrożnie przeniósł ciężar ciała na drugą nogę. Potem kolejny krok i balansowanie ciałem. Dały się słyszeć oklaski, ale Krzysztof zdawał się ich nie słyszeć. Wciąż skupiony stawiał kroki, a każdy kolejny pokonany metr sprawiał, że rodził się na nowo. W ten sposób przeszedł około dwudziestu kroków. Na jego czole widniały już krople potu, ale na jego twarzy malowała się ulga i nieskrywana radość. Był znowu kimś.

- Udało ci się Krzysiu – powiedziała Bożenka, pomagając mu usiąść na ławeczce.

- Tak, udało się, ale bez ciebie nigdy bym tego nie dokonał siostrzyczko – pogłaskał ją po głowie i zacisnął mocno oczy, aby ukryć łzy szczęścia, które mu się cisnęły do oczu.

Gdy wracali do domu, zobaczył w oddali znajomą postać. Stała tyłem do nich, lecz dałby się zakopać, że to była ona. Tyle czasu minęło, a ona wciąż taka sama. Wszystkie wspomnienia wróciły z olbrzymią siłą. Kiedy zbliżyli się na odległość kilku kroków, zakasłał głośno w nadziei, że los znowu daje mu szansę. Jednak gdy kobieta się odwróciła, okazało się, że to nie była Justyna. Kobieta ukłoniła się im grzecznie i wróciła do przerwanej rozmowy. To miał być jego szczęśliwy dzień, a jednak jego pomyłka sprawiła, że wcześniejsze osiągnięcia z oddziału rehabilitacji, zeszły na drugi plan. Znowu powróciło pytanie sprzed dwóch miesięcy, które rozbrzmiewało mu w głowie:

- „Dlaczego?”

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

Śliczne!


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.