- Dobra młodzieńcze, pewnie chciałbyś zwiedzić to piękne miasto - powiedział Ernias, po czym wybuchnął śmiechem, czym zwrócił na siebie uwagę wszystkich obecnych.
- No chodź już, nie mamy całego dnia - stwierdził, po czym wyciągnął chłopca z karczmy, który natychmiast zrozumiał, co wywołało taki napad śmiechu u towarzysza.
jego "piękne miasto" było jakimś miasteczkiem, z domami naruszonymi zębem czasu. Najpiękniejszym budynkiem była najpewniej karczma, choć i ona nosiła na sobie znamiona czasu. Lenvar zrozumiał, że trafił w dość niebezpieczne okolice, o czym świadczyły spojrzenia ludzi.
- Nie podoba mi się tu - stwierdził. Jego wyznanie zostało skwitowane wybuchem śmiechu.
- Zdziwiłbym się gdyby Ci się podobało. Ale wiedz, że jest to jedno z bezpieczniejszych miast. Możemy trafić do miejsc, gdzie najpierw atakują, a dopiero potem pytają o cel wizyty. Nie chcę Cię straszyć, ale jeżeli nie musisz walczyć, to masz do wyboru albo się szybko nauczyć, albo umrzeć. Decyzja należy do Ciebie - stwierdził Ernias, po czym znów wybuchnął śmiechem. Gdy się uspokoił, dodał:
- Dobrze skończmy z tymi wygłupami i chodźmy Ci znaleźć jakąś broń.
- No chodź już, nie mamy całego dnia - stwierdził, po czym wyciągnął chłopca z karczmy, który natychmiast zrozumiał, co wywołało taki napad śmiechu u towarzysza.
jego "piękne miasto" było jakimś miasteczkiem, z domami naruszonymi zębem czasu. Najpiękniejszym budynkiem była najpewniej karczma, choć i ona nosiła na sobie znamiona czasu. Lenvar zrozumiał, że trafił w dość niebezpieczne okolice, o czym świadczyły spojrzenia ludzi.
- Nie podoba mi się tu - stwierdził. Jego wyznanie zostało skwitowane wybuchem śmiechu.
- Zdziwiłbym się gdyby Ci się podobało. Ale wiedz, że jest to jedno z bezpieczniejszych miast. Możemy trafić do miejsc, gdzie najpierw atakują, a dopiero potem pytają o cel wizyty. Nie chcę Cię straszyć, ale jeżeli nie musisz walczyć, to masz do wyboru albo się szybko nauczyć, albo umrzeć. Decyzja należy do Ciebie - stwierdził Ernias, po czym znów wybuchnął śmiechem. Gdy się uspokoił, dodał:
- Dobrze skończmy z tymi wygłupami i chodźmy Ci znaleźć jakąś broń.


