Razem z falami.  zobacz opis świata »

Dopis 36: Dobra . . . Muszę iść Wiktor po...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


- Dobra... Muszę iść - Wiktor po chwili wstał i poczochrał Adriana po głowie. - Do wieczora - pocałował go jeszcze w czoło i wyszedł trzaskając drzwiami. Adrian też wstał i powtórzył wiadomości. Przypomniał sobie żar w oczach Janka, kiedy żonglował faktami i wydarzeniami. Opowiadał ciekawie i z nutką radości. Adrian przeczytał jeszcze dwa, nowe rozdziały, żeby wiedzieć mniej więcej o czym mówić będzie jego kolega. Matura z rozszerzonej historii stawała się coraz bardziej realna.



***

- No,no. Nieźle- nauczyciel od historii poprawił się na krześle. Przepytywał właśnie najlepszą uczennicę w klasie. Dziewczyna odpowiadała wolno oraz niepewnie, ponieważ ich nauczyciel był bardzo wymagający. - Trzy plus - wpisał do dziennika. A dziewczyna odpowiadała bardzo dobrze. W sumie to wyuczyła się na pamięć rozdziału książki, ale to akurat nie istotne, bo i tak się zezłościła na niską notę. - Adrian... Masz ochotę pogawędzić o histori? - chłopak wstał i poprawił bluzę, wziął zeszyt w którym miał notatki. Stanął obok nauczyciela, zeszyt położył równo na biurku.

- Dzisiaj mam ochotę pogawędzić - mruknął cicho.

- No to proszę, co powiesz mi o... - Adrian lekko zachwiał się pod strzałem. Pytanie było trudne. Ale co mówił o tym Janek? Zaraz... Adrian zaczął opowiadać płynnie, wtrącając usłyszane anegdoty, na koniec wziął kredę i na tablicy zapisał kilka ważnych informacji. Skończył mówić i w klasie tylko mucha goniła dookoła świetlówki. Wszyscy oddychali równo, mrużąc z niedowierzenia oczy. Kilka osób przepisało to co chłopak zapisał na tablicy.

- Świetnie! - nauczyciel klasnął w dłonie. - Szósteczka!



***

- I dał mi szóstkę! Zdrowie - Adrian zaśmiał się do Janka i wznieśli toast colą. Jego nowy znajomy zaczął opowiadać kolejne wydarzenia i opisywać wszystko dokładnie. Rozstali się pod wieczór umawiając się na niedzielę do baru. Adrian szybko poleciał do domu. Wiktor czekał już na niego.

- Miałem świetny dzień! - krzyknął od progu Adrian.

- Ja miałem lepszy!

Mężczyźni spragnieni swoich ciał opadli na łóżko.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

To teraz uchyl rąbka tajemnicy i powiedz mi co jeszcze knujesz? ;>


Madzia sobie rozkminiła co i jak - otóż tak Adrian i Janek się zaprzyjaźnią, ale tylko przyjaźń. Janek okaże się osobą, która potrzebuje pomocy i wtedy Wiktor się do niego przekona. Wiktor w pracy ma zbijać kokosy i ma być cudnym nauczycielem :P Trzeba by zamknąć jakoś wątek o tej dziewczynie i samobójstwie. Może Adrian odkryje jeszcze jakiś inny sekret Wiktora z młodości? Bo ja nie chcę, zeby to opowiadanie jeszcze umarło i jakoś za niedługo się skończyło, toć ja je lubię bardzo :) Nie wiem jak się pani, panno Olu zapatruje na moje propozycje? :)


Panna Ola aprobuje pomysł :P Mnie osobiście zmeczył ten wątek bardzo intrygowy i dlatego przestałam sie dopisywać - bo to romans nie kryminały czy coś. Także powiem ci, ze ja jestem za. Jakoś pokąbinuje żeby skończyć ten wątek z firmą. Max w końcu jest udobruchany, ojciec po zawale, więc nikt nie bedzie im przeszkadzał. To się od nich w końcu wszyscy odczepią i chłopaki będą mogłi pobzykać sie bezstresowo ;D


Dobrze, że panna Ola za, bo teraz można im ine kłopoty rzucać pod nogi :D


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.