Największy skarb  zobacz opis świata »

Dopis 5:Dobry nastrój odprowadził mnie pod próg domu...

« poprzedni dopis
 

rebel_girl 23

Od: 14.02.2010,aktywny: dawno temu

Tekstów: 3,

Dopisów: 84,


Dobry nastrój odprowadził mnie pod próg domu, po czym znikł jak bańka mydlana.

- Gdzieś ty była?! - wrzasnął Fabian. Poczułam złość. Postanowiłam nie dać się sprowokować. Tym razem nie zepsuje mojego dobrego humoru.

- W galerii handlowej - odpowiedziałam spokojnie.

- Tyle czasu? - W jego głosie słychać było niedowierzanie. I słusznie. Od paru ładnych lat praktycznie nie ruszałam się z domu.

- Tylko mi nie mów, że się martwiłeś.

Po tych słowach dumnie uniosłam głowę i ruszyłam do sypialni. A mąż? Stał na środku salonu z otwartą buzią. Zabawne, ale po rozmowie z Adrianem, Fabian wydawał się taki prymitywny.



***



Adelle... Jak głupi, siedziałem na kanapie w salonie, myśląc o swojej żonie. Nawet nie zauważyłem, kiedy się ściemniło. Próbowałem pojąć, co dzisiaj wstąpiło w moją połowicę. Nie dosyć, że wyglądała jakoś tak inaczej, to jeszcze jej zachowanie. Zawsze cichutka i uległa, dzisiaj nieśmiało stawiła mi czoła. W uszach dzwoniły mi jej słowa: "Tylko mi nie mów, że się martwiłeś." Czyżbym usłyszał w nich sarkazm? I to jej spojrzenie. Takie zimne?
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

* handlowej[/.]

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.