Na pohybel wiatrakom  zobacz opis świata »

Dopis 12:Don Kichot wypił dzbaniec złocistego piwa i...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Don Kichot wypił dzbaniec złocistego piwa i stwierdził, że na niego już czas. Idąc przez ogród zobaczył chłopca i rudą dziewczynkę. Rozmawiali ze sobą wesoło. Pomachał im, ale nie zauważyli go. Zaczął szukać swojego rumaka. Oczywiście ogier już dawno gdzieś się zagubił, ale Kichot wytrwale przeczesywał pobliskie krzaki. Nie znalazł. Usiadł na pieńku i ze zrezygnowaniem oparł głowę na rękach. Jak on teraz dojedzie do ukochanej?

- Pomóc w czymś? – Cichy głos tuż przy uchu rycerza. Kichot podskoczył i szybko się odwrócił.

- Szukam konia… - Don Kichot uśmiechnął się blado.

- O to w Lipcach najlepsze! - Nieznajomy wytłumaczył drogę do owej wsi, a na pożegnanie zapragnął paru drobnych. Kichot dał mu monety i ruszył żwawo we wskazanym kierunku. Wszedł na polną drogę i wolno ruszył w kierunku północnym. Słońce mocno świeciło i Don zaczął się pocić. Zaczął ściągać zdroję, gdy zobaczył postawnego mężczyznę o dobrych oczach i spracowanych rękach. Obok niego stała piękna, łaciata krowa.

- Idę, jam jest Don Kichot i poszukuję mojej ukochanej – rycerz schylił się nisko oddając hołd nieznajomemu..

- Ja jestem Boryna, a moja ukochana właśnie leży z kimś w łóżku – burknął mężczyzna i ruszył w kierunku niskich chałup.

- Tam mieszkasz?

- Tak – Boryna ruszył ciągnąć lekko krowę, która była uwiązana na długim sznurku.

- Ja idę do Lipiec po konia.

- To do mnie, bo jam jest gospodarzem – Boryna uśmiechnął się ukazując gołe dziąsła. - Masz ukochaną? – Zapytał Don Kichot ocierając pot z czoła.

- Tak, Jagnę – gospodarz zagryzł wargę i popędził krowę.

- Słyszałem to imię już… -rycerz usiłował sobie przypomnieć, kiedy i od kogo.

- Ale nic z nią nie robiłeś? – Zapytał groźnie Boryna.

- Nic! Ja mam swą ukochaną…

Boryna nagle się zatrzymał, wypuścił sznurek z ręki i schylił po jakiś worek. Oczy miał przymknięte, a usta cicho coś szeptały.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.