Wrota Piekieł  zobacz opis świata »

Dopis 7: Doszły mnie słuchy , że...

« poprzedni dopis
 

tygrysek74 113

Od: 03.05.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 12,

Dopisów: 287,


***

- Doszły mnie słuchy, że ściągnąłeś te duszyczki na których tak nam zależało - powiedział Lucyfer.

- O tak mój panie - idą wprost ku wrotom i niedługo będą całkowicie nasze - powiedział szczęśliwy Mefistoteles.

- To powiedz mi głupcze, dlaczego wciąż ich straszysz? - zachuczał władca.

- Ja? - zdziwił się sługa. - To niemożliwe, nigdy bym sie do tego nie dopuścił - zapewniał.

- Hmm - zamyślił się. - A jednak ktoś jeszcze oprócz nas wie o nich i próbuje pokrzyżować nam nasze plany. Dowiedz się, kto jeszcze czytał XIII księgę zapomnianych piekieł. Wydaje mi się, że komuś bardzo zależy, aby wrota zostały zamknięte i ten ktoś jest wśród nas.

- Zrobię co zechcesz mój panie - to mówiąc skłonił się i oddalił pośpiesznie, w kierunku ich tajemnej biblioteki.



***

Dziewczyny zaczęły przeraźliwie krzyczeć, starając się stanąć jak najdalej od pulsującej teraz ściany. Pod jej powierzchnią nie było już samych twarzy. Widoczne były również dłonie, a momentami całe postacie. Mike głośno przełknął ślinę.

- Co to jest do cholery? - pomyślał głośno.

- Mów co chcesz, ale nie podoba mi się to wcale! - krzyczała Alicia.

- Uspokójcie się! - Jack dopadł do dziewczyn. - Jak tak dalej pójdzie, to zwariujemy przez was wszyscy i pospadamy w tą cholerną dziurę - to mówiąc wskazał krawędź otworu, którego dna nikt nie widział. Nie wiedzieli nawet jaki jest głęboki. Gdy wrzucali kamienie, czekając nawet dziesięć minut nie słyszeli niczego, poza kapiącą wodą. Dziewczęta powoli zaczęły się uspokajać, łkając cicho przytulały się do siebie, próbując dodać sobie nawzajem otuchy. Tymczasem Stone, który znajdował się najbliżej ściany, przyglądał sie z zaciekawieniem uwięzionym postaciom.

- Ciekawe kim byli ci ludzie? - powiedział. - Z tego co widzę, oni nas nie atakują. Chcą nam cos przekazać, ale przez tą waszą histerię, nic nie słyszałem. Czy możecie się wreszcie uspokoić?

Dziewczęta momentalnie zamilkły, reszta wsztrzymując oddech próbowała coś usłyszeć. Jednak uwięzione postacie, nie miały im już nic do powiedzenia.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.