Dziecię Lilith  zobacz opis świata »

Dopis 16:Dotknął jej twarzy , muskając palcami policzek...

« poprzedni dopis
 
Dotknął jej twarzy, muskając palcami policzek. Często dotykał ją w ten sposób, ale tym razem było w tym coś... nieziemskiego. Jego dłoń powoli posuwała się w dół, po szyi, ku piersiom, a z każdym centymetrem Agnieszka czuła wzrastającą falę ciepła, rozlewającą się po jej ciele. Wstała, ujęła Michała i wpiła się w jego usta. Pocałunek... obawiała się ich. Obawiała się każdej nocy ze swoim mężem, bo każda noc mogła przerodzić się w dziką i nieokiełznaną, szaleńczą orgię, ale teraz jego usta przynosiły ulgę i niewysłowioną wręcz rozkosz. Przysunął ją bliżej i zręcznym ruchem ściągnął z niej koszulę nocną. Stała przed nim naga, rozpalona, wyzbyta wszelkich obaw i z wytęsknieniem czekająca na to, co miało nastąpić. Michał pogładził jej piersi i językiem zaczął drażnić sutki. Agnieszka zamruczała cicho i usiadła w fotelu, rozchylając szeroko nogi i zapraszając do siebie mężczyznę. Michał ukląkł przed nią i przesunął lekko językiem po jej kwiecie, potem nieco mocniej, ż każdą chwilą coraz szybciej, z każda chwila coraz głębiej... Agnieszka zacisnęła palce na jego głowie i lekko szarpnęła do góry. Podniósł się posłusznie. Bez słowa ściągnęła jego bokserki i wzięła do ust jego męskość. Powoli pieściła go językiem, napawała się jego ciepłem, jego podnieceniem, czuła je za każdym razem, kiedy zanurzał się w jej ustach, coraz szybciej i szybciej... Ale to nie był jeszcze koniec, o nie. Choć pragnęła posmakować jego nasienia, choć pragnęła, by wypełnił jej usta, nie chciała kończyć tak szybko, nie dzisiaj, nie tej nocy. Odwróciła się i ponętnie wypięła pośladki. Czuła jak Michał gładzi jej pośladki, jak soki jej obficie spływały po udach, czuła, jak próbował w nią wejść...

- Nie, czekaj. – powiedziała cicho, walcząc o każde słowo, które z trudem przychodziło jej wypowiedzieć i nie rozbijać go jękami ekstazy, która napełniała ja coraz bardziej z każda chwilą. – Nie tutaj. Wyżej...

Mężczyzna spojrzał na nią i bez słowa spełnił jej żądanie. Zawsze bała się to robić. Nawet pomimo namów Michała, nawet pomimo zwierzeń znajomych, bała się bólu, jaki temu towarzyszył. Teraz jednak z utęsknieniem czekała, aż jego męskość się w niej zanurzy... Najpierw powoli, żeby nie sprawić swej ukochanej bólu, potem coraz szybciej i głębiej zanurzał się w niej. Agnieszka czuła, jak jej ciało rozstępuje się przed jego męskością, jak wypełnią ja całą, jak z każdym pchnięciem przybliża ją coraz bardziej do spełnienia. Nie była w stanie zapanować nad sobą; ręka powędrowała ku jej kobiecości, szukając rozkoszy i ekstazy jeszcze większej, jeszcze wspanialszej niż to, co przezywała. Jakże słodki jest grzech sodomii...

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 3

Dobra, jest dopis, choc nie wiem, czy sie nadaje do czegokolwiek. Mam nadzieje, że bedzie sie dalo doczytac do polowy bez wciskania "delete" :P W każdym razie starałem sie jako tako napisać, ale chyba cos średnio wyszło...


Eeeee, przesadzasz. Mnie się podoba. Momentami styl lekko kuleje, ale ogółem jest naprawdę całkiem zgrabnie. Szczerze mówiąc nawet zadziwiłeś mnie trochę, większość scen erotycznych jakie dotychczas czytałam, wyszły spod kobiecej ręki, a te nieliczne, których autorami byli mężczyźni były albo skrajnie ordynarnym językiem napisane, prymitywnie i bez polotu literackiego, albo po prostu były kiepskie, całkowicie pozbawione pikanterii czy naturalizmu. Pod tym względem właśnie mnie zaskoczyłeś. Przeczytałam  jedną z nielicznych scen erotycznych pisanych przez mężczyznę, w sposób naturalny: subtelnie i ze smakiem, a przy tym bez sztucznego, nadętego patosu i obrazowo. I wiesz co? Tak sobie teraz myślę... Za sam ten fakt, pomimo niedociągnięć stylistycznych nagrodzę.


Z pewnością nie omieszkam ich poszukać :)


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.