Oi!  zobacz opis świata »

Dopis 21:Dres wciągnął spodnie i wyszczerzył...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Dres wciągnął spodnie i wyszczerzył gniewnie zęby.

- Nie wolno się śmiać z innych, mój, mój ojciec przyjdzie i wam wpierdoli! - zaśmiał się głośno i uciekł, bo zobaczył Tygrysa, który zaczął prężyć mięsień piwny.

- Mieliśmy iść bić studentów - mruknęła Pu sprawdzając ręką czy, aby napewno Panek ma odpowiedniej wielkości wszystko w gaciach. Miał.

- U nas są w akademiku takie dwie grupy, które się lubią bić - oznajmił Vincent i napił się wódki.

- Jakie grupy? - zapytał Irek, który właśnie sprawdzał ile zarobił marek niemieckich.

- Dyrektor, taki mały ziomek co mieszka w akademiku bo go żona wypierdoliła z chałpy, bo bałamucił uczennice, a drugie to sprzątaczki, bo nam kibli nie myją - Vincent chepnął głośno i zadowolony pogłaskał się po brzuchu.

- Czy wy nie macie problemów, marzeń o swojej przyszłości? Ile można tak pić i pić - zapytał nagle Kary. Zapadła cisza, tak cicha, że aż tanie wino samo się wypiło, bo nie mogło znieść tej ciszy.

- Popierdoliło cię, kurwa? - Ebe podeszła do chłopaka i z całej siły uderzyła go butelką w łeb - Nie będziesz mi pierdolił głupot. - Kary osunął się na ziemię, a delikatna strużka krwii spłynęła mu koło ucha.

- Pankuś, chodź na małego lodziczka... - mruknęła Pu i pociągnęła chłopaka za rękę. Poszli w kierunku krzaków. Nagle Pu wybiegła krzycząc i machając rękami dookoła siebie.

- Co zaś? - wymruczała Mała masując się po dzieciach. Znaczy po brzuchu.

- Panek ma gacie w czachy!

Znów zaległa cisza.



***

- Kaj idziesz?

- Do pępowiny, ponieważ wszędzie tutaj pływa alkohol, a ja się nim brzydzę. Mam ochotę na pasztet z kaczki i knedle z mięskiem... - dziewczęce komórki podpłynęły bo pępowiny, która ułożona była w znak anarchii. Przyssała się do nóżki od litery A.



***

- Tygrysku? Jak ty masz na imię? - zapytała Mała wtulając się w ukochanego ojca dzieci. Masowała się po brzuchu i podjadała mambę. Prawie jak pasztet.

- Tygrys. Znolozła mniee wilczyco na brzegiem jeziora, ja i mnie cycem wykarmiła... - mruknął chłopak.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

błe błe :D


bóhahahahhahaa :D:D:D:D


twój twój ojciec!!!! :D eeeh wpis jak zwykle genialny :D:D:D:D


jest oiowy wpis, ale krótki, bo w chuuuuja nauki mom :/


zerknij sobie na mkoją naszą szkapę na zdjęcia, to zobaczysz tam Zeflika :D :D :D


 


http://nasza-klasa.pl/profile/14697/gallery/36


 


O tu, on jest ubrany w słynną 50groszową koszulę w kratę i to dziecko moje i Pucha :D


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.