Ludzie listy piszą...  zobacz opis świata »

Dopis 48:Drogi M . Po raz kolejny Twoja sylwetka...

« poprzedni dopis
 

Cassie 64

Od: 11.01.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 3,

Dopisów: 181,


Drogi M.



Po raz kolejny Twoja sylwetka mignęła mi przed oczyma w autobusie. Padał tego dnia deszcz i wyglądałam jak zmokła kura. Autobus spóźniał się i spóźniał, a wiata była zniszczona. W końcu przyjechał - ten najgorszy - starego typu, w którym siedzenia są pokryte dermą, a okna nigdy nie dają się zamknąć do końca. Z trudem wbiłam się do środka, przeklinając pogodę, tłum pasażerów i niewielką prędkość. Nagle jednak zobaczyłam Ciebie. Stałeś przy szybie, obcierając ją jedną ręką. Nie zauważyłeś mnie. Nie zdawałeś sobie nawet sprawy, że byłeś wtedy moją obsesją. Od znajomej znajomego, która zna Twoją siostrę, dowiedziałam się, jak masz na imię i że lubisz czekoladę Milkę. Nie wiesz, że nawet wtedy miałam ją w torebce. Zanim poszłam do liceum, byłam nieśmiała i czerwieniłam się podczas rozmów z chłopakami...



Po raz kolejny się od Twoja sylwetka mignęła mi przed oczyma w autobusie. Staliśmy tym razem obok siebie, ubrani (jak większość jadących nastolatków) na galowo. Był pierwszy września. Dzień, w którym miałam poznać nową klasę i rozpocząć nowy etap życia. Musiałam wyglądać lepiej niż tamtego deszczowego popołudnia, bo kątem oka dostrzegłam, że mi się przyglądasz. Kiedy jednak usiłowałam złapać z Tobą kontakt wzrokowy, spuszczałeś oczy. Pojazd nieuchronnie zbliżał się do mojej szkoły. Zrezygnowana opuściłam głowę i wyskoczyłam z pojazdu. Nagle poczułam czyjąś dłoń na moim ramieniu. Już chciałam krzyknąć, gdy odwróciwszy głowę, zobaczyłam Ciebie. Zamrugałam oczyma, by sprawdzić, czy to nie sen. "Cześć. Jestem M.", podałeś mi dłoń.

Dowiedziałam się, że uczysz się tu już rok i chętnie mnie oprowadzisz. Lody zostały przełamane.



Cóż z tego jednak, kiedy wkrótce okazało się, że jesteś chory. Twoi rodzice zdecydowali, że musisz pojechać do najlepszej kliniki specjalistycznej w Niemczech. Przez najbliższych kilka miesięcy nie zobaczę Cię, więc pomyślałam, że powinnam zostawić Ci przynajmniej list. Wiedząc, że ktoś o Tobie myśli, szybciej wyzdrowiejesz. Mam nadzieję, że Twój pokój ma okno na wschód i słońce co rano łaskocze Cię w policzek.



Trzymaj się i zdrowiej.



Twoja K.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

ślicznie:))  wzruszyłam się...;)


Ciekawie :)


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.