Kroniki pięciu żywiołów - Piąty żywioł  zobacz opis świata »

Dopis 12:Drzewo płonęło jasnym , jaskrawym światłem...

« poprzedni dopis
 

safari 2

Od: 11.08.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 3,

Dopisów: 74,


Drzewo płonęło jasnym, jaskrawym światłem, tryskając dookoła złotymi iskrami. Kora pnia sczerniała i znacznie popękała, a z korony sypał się dużymi ilościami żarzący się jeszcze popiół. Ojciec i syn próbowali okiełzać żywioł, ale dla drzewa nie było już ratunku. Gdy gasili pożar, nagle spadł między nimi zwęglony, jeszcze dymiący konar, na szczęście w porę zdołali uskoczyć. Matka stała niedaleko i przyglądała się tej scence ze zgrozą, martwiąc się, by nic im się nie stało. Shorel teraz biegł do studni z wiadrem, by go ponownie napełnić. Był już trochę gdzieniegdzie lekko poparzony, a od ciągłego biegu w tą i z powrotem ciężko dyszał. Przy kolejnym wiadrze złapała go kolka i trochę ciężko mu było się poruszać. Był już tym zmęczony, ale nie dał za wygraną. Musiał pomóc rodzicom, szczególnie w takiej chwili.

Na niebie wciąż pokazywały się długie, świetliste rysy co nie wróżyło nic dobrego. Wiedział, że już nie da się odratować tego starego buka, ale miał nadzieję, że nie dopuści z tatą, by ogień się rozprzestrzenił na inne drzewa, a w końcu na cały las. Dla nich obu była to chwila grozy, lecz musieli opanować strach, by móc poprawnie działać, gdyż od nich zależało istnienie lasu i jego mieszkańców.

Błyskawice wciąż rozdzierały niebo, oświetlając wszystko.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.