Kraina Cieni  zobacz opis świata »

Dopis 13:Drzwi się powoli otworzyły . Jak...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Drzwi się powoli otworzyły.

- Jak ślicznie! - krzyknęła radośnie Ludwika wyskakując z windy. Domek był drewniany z dużymi okiennicami. Ząb czasu trochę zjadł dach, ale wszystko było w miarę trzymające się kupy. Słońce zachodziło i promienie lekko spoczęły na domku.

- Nie tutaj śpimy - mruknął Czarek i złapał dziewczynę za łokieć pociągnął ją na prawo. Stara rozklepana chata ze spróchniałymi deskami i zieloną pleśnią wszędzie nie zachęcała do wejścia. Drzwi były osmolone i powyginane w różne strony.

- Nie jest tak źle - mruknęła do siebie dziewczyna. Słońce schowało się już za horyzontem. Zrobiło się ciemno i ponuro. Chatka wyglądała przerażająco, Ludwika przypomniała sobie ładny dom swojej babci i poczuła dziwne ciepło na sercu.

- Wchodzimy - Czarek otworzył drzwi jednym kopnięciem. Ludwika powoli weszła do domku, suknia balowa trochę jej przeszkadzała, ale stwierdziła, że to nie jest jej największym problemem obecnie. W chatce śmierdziało, było pełno kurzu, w ciemnościach widziała tylko zarysy przedmiotów.

- Boję się, to źle? - zapytała Ludwika cicho Czarka i przysunęła się do niego. Chłopak nie odpowiedział i zaległa cisza. Nagle coś zaczęło stukać i powoli staczać się ze schodów. Były one za plecami gości, więc szybko odwrócili się i wyczekująco patrzeli na nie. Ludwika wrzasnęła pierwsza. A Czarek? Odsunął się, wypychając lekko do przodu dziewczynę. "Niech ma za swoje, że mnie do tego wpakowała" - pomyślał egoistycznie, jednak po chwili nawiedziła go nowa myśl: "Przecież ona nie znała konsekwencji swojej decyzji". Zrobił krok do przodu, aby pomóc dziewczynie. Wtedy stało się kilka rzeczy na raz. Ze schodów wypełzły ludzkie wnętrzności z flakami na czele. Powoli zbliżały się do dziewczyny. Skoczyła ona na krzesło, flaki pełzały dookoła owego krzesła, a Ludwika spadła nagle na nie. Potworne wnętrzności rozprysły się po pokoju, Czarek dostał z wątroby w policzek. A Ludwika przetarła twarz krzycząc głośno.

- Pierwszy potwór zaliczony... A teraz coś zjemy... – powiedział Czarek omijając rozbryzgane flaki.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

Tak pokierowałam wpis, żeby mogło być o kurczaku :P

Wszystko ładnie:) Tylko mam prośbę żebyś nie pisała z dużej litery po myślinku kończącym dialog, np.

\"A teraz coś zjemy... – Powiedział Czarek\" . Powiedział powinno być z małej litery.

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.