IlUzjA ŻYCIA w mIeśCie SzANGHaju. sLAwo GóRALEwSKY  zobacz opis świata »

Dopis 4:Drzwi windy zamknęły się za nami nieomal...

« poprzedni dopis
 

Love 83

Od: 14.02.2010,aktywny: dawno temu

Tekstów: 23,

Dopisów: 213,


Drzwi windy zamknęły się za nami nieomal niedosłyszalnie, przywołując na myśl aksamit. Oczywiście posadzki były świeżo umyte. Kot stąpał niepewnie, nie poganiałem go. Szliśmy gęsiego, zszedłem po chropawych schodach i postawiłem stopę na trotuarze. Sąsiedzi rozeszli się w stronę samochodów. Któryś poprawiał lusterko, po chwili zabrzmiały silniki. Tłoki chodziły miękko, jak...nie powiem co. Ruszyli w kierunku city. Kominy nieczynnych fabryk wyciągały długie szyje do słońca.
Miałem nadzieję że kotu nie jest zbyt chłodno. Niby dlaczego miało by mu być chłodno? Spojrzałem na swoje odbicie w lustrze. Inspektor Stefan rozpłynął się we mgle. Sięgnąłem po parujące żelazko i wyprasowałem spodnie. Założyłem koszulę i zastanawiałem się nad wyborem krawata. Nie miałem się do kogo zwrócić o radę. Wybrałem granatowy. Było mi w nim bardzo do twarzy. Czułem, że koniecznie muszę stworzyć coś sensownego. Może nadszedł czas jakiejś przemiany, może to nie powinien być kot? Pomyślałem, że jeśli tę książkę dyktuje postęp, to nie ma większego znaczenia, czy będzie to kot, zebra, czy hipopotam. Ale mogłem się mylić. Wolałem jednak nie myśleć, że mógłbym się mylić. Nie chciałem burzyć w sobie przyjemnej iluzji. Tak miło jest widzieć się w świetle postępowej idei.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.