X  zobacz opis świata »

Dopis 17:Dziedziniec był pusty . Wiatr gonił liście...

« poprzedni dopis
 

Love 83

Od: 14.02.2010,aktywny: dawno temu

Tekstów: 23,

Dopisów: 213,


Dziedziniec był pusty. Wiatr gonił liście, postać w płaszczu wspierała się o kolumnę. Lukrecja wyjęła pistolet. Stanowczym gestem wskazała drogę.
Błękit jej oczu był zimny jak otaczające nas głazy, które się poruszyły i podniosły, zdradzając oblicza zbrojnych mężów. Tkwili tutaj pewnie przez wieki, aż po dziś dzień. Zdawało się, że szefem tej zacnej kompanii jest gość w płaszczu.
- Odłóż pistolet - zwrócił się do Lukrecji zrzucając kaptur.
- Generał Kenobi! - wyrwało mi się.
- Tak, to ja - wstał i położył mi dłoń na ramieniu.
Ktoś za mną stanął i nie była to ani Lukrecja, ani żaden z rycerzy. Był to mój Anioł.
- Twoja wojna skończyła się dawno temu - powiedział generał, ale nie słuchałem go. Widok przedmiotu, który miał zatknięty za pasem wprawiał mnie w stan zachwytu, był to miecz świetlny, najelegantszy rodzaj broni.
- Spróbuj - podał mi miecz widząc mą zachwyconą minę.
Uruchomiłem go przy pomocy zatrzasku znajdującego się tuż przy kciuku. Smuga laserowego światła wypaliła dziurę w kamieniu. Miecz upadł na ziemię i zgasł. Wylądowałem w miękkich połach płaszcza Anioła. Obi Wan podniósł miecz i schował go do kieszeni.
- Tyś jest stworzony do miłości, kobietą ona jest - usłyszałem głos Yody, który wyłonił się zza piątej kolumny.
- Ktoś musi tę wojnę zakończyć. Sorry - odezwała się Lukrecja, która zdążyła uporządkować włosy, spinając je w obwarzanki zawinięte wokół uszu.
Musiałem przyznać im rację. Miałem 36 lat i dłużej nie mogłem już udawać że jestem żołnierzem. Pożegnałem się z przyjaciółmi i opuściłem zamek.
- Chyba nie wróci? - szepnął generał.
Yoda nie odpowiedział. Uśmiechał się tylko pod nosem, jakby przeczuwał przed jakim wyzwaniem stał człowiek. Anioł dotykał czołem gwiazd. Wykonał gest, rozsiewając w powietrzu maleńkie iskierki. Miasto zachowywało się jakby nigdy nic. Zamek wznosił się dumnie. Przy głównej bramie mieszały się języki - angielski, polski, hiszpański, czeski, chiński...

"Festiwal spadających gwiazd".
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

Jednak jak chcesz potrafisz wykrzesać z siebie wiecej :)

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.