Zaczęło się od kubka kawy...  zobacz opis świata »

Dopis 1: Dziękuję . –...

 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


- Dziękuję. – Wyciągnęła lewą rękę po kubek, postawiła go na ladzie i rozejrzała się dookoła. Było pusto.

- Zaraz zamykam – wyjaśnił Louis jakby usprawiedliwiając się.

- Taaa jasne, przyznaj, że nie masz ruchu w interesach. – Upiła łyk. – To przez tę fryzurę – dodała oceniającym tonem. Louis był najpierw zaskoczony, że nieznajoma mówi mu na ty, ale to jakoś mógł przeżyć, ale że włosy są złe… Przecież tak o nie dbał. Odruchowo przejechał dłonią po czuprynie.

- I jeszcze łupież leci – dodała blondynka.

- Co? Nie mam łupieżu! – Louis po chwili zauważył, że dziewczyna śmieje się z niego. Westchnął. – Co masz do mojej fryzury?

- Interesuje cię moja opinia? – zapytała sięgając po ciasteczka, które leżały równo ułożone na talerzyku. Każdy z gości mógł się poczęstować jednym, góra dwoma, ale ona wzięła cały spodeczek.

- W sumie to opinia blondynek mnie nie interesuje – uśmiechnął się złośliwie.

- A co? Są mądrzejsze od ciebie? – odcięła się i pokazała mu język. Dopiła kawę, wepchnęła do buzi jedno ciastko i wstała. Otrzepała okruszki ze spódnicy i ponownie się uśmiechnęła. – Mam na imię, Malwina, a ty Louis. – Spojrzała na jego plakietkę. - Jutro masz mi przygotować pyszną kawę o ósmej rano, a jak ci się nie uda to się mnie nie pozbędziesz. Pa, do jutra – pomachała mu na do widzenia i wyszła z kawiarni.

- Do widzenia – odpowiedział i zamyślił się. Poznał właśnie wariatkę. Co do tego nie miał wątpliwości. Wariatka to taka kobieta, która jest… nie umiał sprecyzować swoich myśli i opinii. Trochę go to zirytowało, bo nigdy nie miał problemów z wysłowieniem się. Postanowił, że jutro zrobi jej najlepszą kawę na świecie. I może to wariactwo lekko jej minie.

- Malwina Wariatka – mruknął do siebie i zaczął wycierać stoliki.



***



- Nudziarz z niego jest, prawda? – Dziewczyna machnęła porem, potem wsadziła go pod kran. – Taki zamknięty w sobie i w ogóle jakiś… przygaszony. – Sięgnęła po nóż i zaczęła kroić warzywo prosto do garnka, nierówne plastry wpadały do wody z głośnym chlupotem. – Poza tym ma kompleksy… I dobrze, bo może będzie mi robił tę pyszną kawę za darmo – mruknęła.

Stała na boska w kuchni i zwierzała się swojej zupie, która w odpowiedzi tylko zabulgotała.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

jak nie pasuje to usuń ;D

- Dziękuję[.] – wyciągnęła lewą rękę po kubek


 rozejrzała się dookoła. Pusto. - jeśli to narracja, to [Było] pusto, a jesli dokończenie wypowiedzi Malwiny, to od myślników ^^

- Zaraz zamykam[.] – wyjaśnił Louis


- Taaa jasne, przyznaj, że nie masz ruchu w interesach[/,][.] – [U]piła łyk [kawy][.]– [T]o przez tę fryzurę[.]


 Louis nie najpierw został zaskoczony - wyjasnij mi to zdanie? xD bo chyba zaczęłaś jakąś mysl, a skończyłaś inną :PP


 Przecież tak o nie dbał[/,][.] [O]druchowo przejechał dłonią po czuprynie.


- I jeszcze łupież leci – dodała blondyna. - 'blondyna'... to takie... pejoratywne jest. jak widze ten wyraz to mam przed oczami taki kawał słowiańskiej baby. I mi to nie pasuje do wizerunku Malwiny ^^"


 zapytała[,] sięgając po ciasteczka, które leżały na blacie. - na blacie? czy na talerzyku? ^^


 Każdy z gości mógł się poczęstować jednym, góra dwoma, ale ona wzięła cały spodeczek. - mógł, bo tak było napisane, czy tak się po prostu przyjęło?


 - W sumie[,] to opinia blondynek mnie nie interesuje[.] – [U]śmiechnął się złośliwie.


- Co, znowu są mądrzejsze od ciebie? – dlaczego 'znowu'?


 Dopiła kawę, wepchnęła do buzi jedno ciastko i wstała. - może 'włożyła do ust'? chyba, że Twój pomysł na Malwinę, to taka nieokrzesana dwudziestoparolatka? nie mam nic przeciwko, pytam a propos kolejnych wpisów.


 {Mam na imię, poza tym Malwina}, a ty Louis jutro masz mi przygotować pyszną kawę o ósmej rano, a jak ci się nie uda to się [mnie] nie pozbędziesz. Pa, do jutra[.] – [P]omachała mu na do[ ]widzenia i wyszła z kawiarni. - pogubiłaś się z kolejnością w pierwszej części zdania. I jak moogłabyś wyjaśnić, skąd Malwina zna jego imię? bo nigdzie nie padło jeszcze w opowiadaniu ^^


 Wariatka to taka kobieta, która jest… nie umiał sprecyzować swoich myśli i opinii. - albo część przed wielokropkiem trzeba dać w cudzysłów, jako jego myśli, albo przeredagować zdanie.


- Nudziarz z niego [/jest], prawda? – [D]ziewczyna machnęła porem, [/potem][i]wsadziła go pod kran – TAKI zamknięty w sobie i w ogóle jakiś TAKI… przygaszony.


 


łoł, dużo tego wyszło... a wszystko to czysto techniczne uwagi xD Ale wpis mi się podoba, zwłaszcza charakter Malwiny ^^ Szurnięta, ale jednak trzeźwo patrząca na świat. Dokładnie tak ją sobie wyobrażałam z charakteru ^^


 


poprawiłam w miarę, to znaczy, że chyba dobrze, ale nie wiem :P


A jego imię zna, bo wyczytała z plakietki, o :D


* [W]yciągnęła
* zamykam[/.] - [w]yjaśnił
* Louis[,]
* - Taaa[,]
* [U]piła
* fryzurę[/.] - [d]odała
* mu na ["]ty["],
* zapytała[,]
* - A co[,]
* Mam na imię[/,]
* się nie uda[,]
* jutra[.] - [P]omachała
* na do[ ]widzenia
* Poza tym [-] ma
* na bos[a]ka


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.