Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 423: Dziś na ósmej lekcji spłynęło na...

« poprzedni dopis
 

groszek 62

Od: bardzo dawna,aktywny: dawno temu

Tekstów: 10,

Dopisów: 532,


***

Dziś na ósmej lekcji spłynęło na mnie olśnienie.

Pozbawiona zeszytu, książek i wszelakich innych pomocy naukowych, wpadłam do klasy z opóźnieniem i trwogą.

Ostatnia fizyka napawała mnie niechęcią, ale postanowiłam się przemóc i wreszcie pójść na nią bez żadnych wymówek (w tamtym tygodniu byłam na wuefie).

I oto z przestrachem wyczekując, kiedy profesor wezwie kogoś do odpowiedzi (a niechybnie byłabym to ja z powodu braku odpowiedniego uposażenia), wyciągnęłam swój brudnopis. Nauczyciel nie miał jednak najwyraźniej zamiaru pytać dziesięciu niedobitków na ostatniej lekcji, za co go w duchu pobłogosławiłam...

I tak oto była to pierwsza lekcja fizyki, na której zrozumiałam zadania. Czuję się dumna, bowiem trzy lata w moim rodzimym gimnazjum pozostawiły w mej głowie wielką czarną dziurę.

Zaczynam się szczerze zastanawiać nad zdawaniem fizyki na maturze i przemożeniem swej niewiedzy (bo chęci posiadam).

Wiem, mój entuzjazm i zapał są szalone.



Teraz zaś wpadam w spazmy radości, ponieważ nie otrzymałam jedynki ze sprawdzianu z biologii, a jutro nie ma klasówki z geografii...



Zaczęłam w końcu z lekka żyć szkołą. Jakby nie było, od swojej rodzicielki dostałam termin na ogarnięcie się do połowy października. Czasu coraz mniej...
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.