Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 261:Dziś rano obudził mnie ból serca ....

« poprzedni dopis
 
Dziś rano obudził mnie ból serca. Nie był on jednak fizyczny, lecz psychiczny. Czułam, że ten narząd, uznany za najbardziej romantyczny, jest splamiony łzami krwi. A przecież nie powinnam tak się czuć. Ona jest szczęśliwa. Ale ja nie...

W mej głowie pojawił się szereg pytań. Dlaczego podświadomość spełnia tylko moje obawy, zapominając o tym co najważniejsze? o tym, o co błagam ją od kilku lat? O sprawie przez którą godzinami usychalam błagając o krople wody, ktora umożliwiłaby mi życie... O sprawie, przez którą konałam, patrząc jak strugi krwi zalewają mą dłóń... Sprawie, ukrywanej przed światem, jak największy skarb. Tajemnica jednak i tak wyszła na wierzch. Uczucie było zbyt silne,aby mogło pozostać zatajone. Nie przyniosło to jednak smacznych owoców, tylko zgniłe, upadłe z rajskich drzew. Spotkało się z powszechnym niezroumieniem i wyśmianiem.

I spadłam w doł, z którego długo nie moglam się wydostać. Po roku, spędzonym na przyglądaniu się z zadrością zmarłym, lezącym w grobie, stwierdziłam, że do mnie też musi uśmiechnąć się słońce. Nie było to jednak łatwe. Nikt nie chciał wyciągnąć pomocnej dłoni w moją stroną.

Zrobiła to dopiero pewna psychologiczna książka, która uświadomiła mi, że głęboka wiara i nadzieja może zdziałać cuda. Od tej pory moje serce wypełniło się wewnętrzną radością. Ze zdziwieniem patrzę na dawne, ponure wiersze i myślę "Musiałam mieć w sobie naprawdę wielem wytrwałości, aby znieść taki ogrom zła". To racja. Codziennie myślałam o śmierci. Marzylam o dniu, w którym ona mnie odwiedzi. Ze smutkiem patrzyłam na zakrawione żyły, ktore nie chciały przynieść memu sercu ukojenia. A teraz to się zmieniło. Jestem przepełniona wiarą, nadzieją i miłością.

Kupiłam dziś tę książkę, aby znaleźć odpowiedź na wszystkie dręczące mnie pytania. Wcześniej przeglądalam ją tylko w sklepach, takich jak Empik, czy Kolporter. Dnia tego uznałam jednak, że odgrywa ona zbyt ważną rolę w moim życiu, żeby nie posiadać małego przedmiotu pomocy...
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.