Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 17: Dzisiejszy dzień był bez sensu ....

« poprzedni dopis
 

groszek 62

Od: bardzo dawna,aktywny: dawno temu

Tekstów: 10,

Dopisów: 532,


***

Dzisiejszy dzień był bez sensu. Zupełnie bez sensu. Tak, jakby cały świat uparł się, żebym poczuła aż taką bezcelowość swojego żywota. Trawię dni, siedząc przed komputerem i wypatrując wiadomości od kogokolwiek bliskiego. Co prawda, odzywało się parę osób, ale wciąż najgorsze to wrażenie, że to ciągle nie to...



Znów wysłali mnie z misją "Czerwonego Kapturka". I postanowiłam wybrać się na orzechy, tak przy okazji. Niestety, orzechy stały się niechcący winne moim myślom. Nie to, żeby Bogu ducha winne orzechy były jakieś "odchylone", ale po prostu przy ich zrywaniu, nadarzyła się okazja do rozmyślań. Okrężną drogą mówiąc, zobaczyłam kogoś, myśląc, że to ktoś inny. I powód do rozmyślań już się znalazł. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie przeszłość...



Myślenie to faktycznie dość dziwna czynność - podpisuję się nogami, rękami, uszami i czym tam się jeszcze da pod tym stwierdzeniem. Myślenie w moim wykonaniu - oj, to kompletna katastrofa. Zwłaszcza, gdy myślę o czymś, o czym, teoretycznie myśleć mi nie wolno, bo się tym dobijam, dołuję albo też demoralizuję (nie to, żebym miała jakieś nie wiadomo jakie myśli, ale sprawa jest dość złożona). Ot, jak choćby to zastanawianie się nad tym, kto tak na prawdę okazał się kimś innym, podczas zbierania orzechów.



Obsesji mam wiele. Nie mam za to konkretnych i stałych lęków. Chyba nie ma takiej rzeczy, której bym się panicznie bała. Obsesję mam na przykład na punkcie tego, jak ktoś się do mnie nie odzywa (czyt. nie pisze esemesów, nie puszcza sygnałów). Mimo, iż wiem, że ktoś może być po prostu bardzo zapracowany, bo akurat jest sezon taki czy taki, zawsze dręczą mnie myśli typu: "A może wtedy się jednak wygłupiłam? A może on/ ona ma już mnie dosyć?" Wiem, że to powoli robi się chore, a moja podejrzliwość sięga momentami granicy krytyczniej. Cóż, jeśli dawać wiarę horoskopom, to jest to w mojej naturze... Ale jak mi zasolili horoskop na ten tydzień, to lepiej, żebym nie dawała im wiary...
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.