Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 299:Dzisiejszy dzień z resztą jak , każdy...

« poprzedni dopis
 

polikopolik 1

Od: 19.04.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 1,

Dopisów: 7,


Dzisiejszy dzień z resztą jak, każdy poniedziałek rozpocząłem spakowaniem plecaka do jakże znienawidzonej przeze mnie szkoły. Zjadłem kanapkę, napiłem się herbaty i ruszyłem chłonąć wiedzę z ust Pań i Panów nauczycieli... Po drodze wpadłem do dobrze mi znanego zieleniaka by zakupić uwielbiany przeze mnie napój powerade.

Po znośnej lekcji Języka Polskiego, na której omawialiśmy książkę "Kamienie na Szaniec" przyszedł czas na WF... Po kilku następnych lekcjach znalazłem się w sali od biologii. Rozsiadłem się wygodnie na twardym szkolnym krzesełku i ze zniecierpliwieniem czekałem na wyniki sprawdzianu...

Najlepsza ocena w całej klasie 4... (rzadko się to zdarza ale jak widzicie może się nam przydarzyć słabszy dzień ^^)

Gdy z grobową miną, wlokąc nogami podszedłem do biurka nauczycielki, otrzymałem swój sprawdzian z czerwoną liczbą w kółku. Na szczęście byłą to ocena 4! Jeszcze jedna osoba dostała tą samą ocenę jednak z tym kolegą nie utrzymuję bliższych kontaktów.

Gdy minęła ostatnia lekcja czyli matematyka, na której znów pisaliśmy kartkówkę; musiałem zostać po lekcjach by układać krzesła i stoliki dla trzecich klas, które jutro piszą egzaminy.

Kiedy wreszcie mogłem opuścić posępne mury gimnazjum, od razu skierowałem się do mojego przytulnego mieszkanka.

Zjadłem pożywny obiad i zasiadłem do komputera.

O 16:30 zaczął się serial "Chirurdzy", który nie wiem czemu polubiłem i gdy mogę to przełączam na kanał ze słoneczkiem by śledzić losy lekarzy, pielęgniarek i pacjentów.

Gdy serial dobiegł końca, zarzuciłem na siebie kurtkę, plecak, pokrowiec na kije i wyszedłem na trening Combat Kalaki, czyli Filipińskiej sztuki walki, którą trenuję.

Jak zwykle mogłem się oderwać od trosk codziennego życia i poćwiczyć obronę przed bronią, dźwignie, uderzenia, walkę kijem i nożem oraz po prostu zrelaksować się i wzmocnić swoje ciało.

Po powrocie do domu, wziąłem długi prysznic i znów zasiadłem przed monitorem...

A teraz piszę ten dopisek... Możliwe, że kogoś zainteresuję mój poniedziałek
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

Zdarza[,]ale

Lekcja[,] czyli

Wiem[,]czemu





Co do treści wpisu. Autorka w opisie świata napisała: „Jeden wyjątek: wpisy na zasadzie: \"Wstałam, zjadłam śniadanie, wyszłam, wróciłam, poszłam spać. Będę bezlitośnie kasować.”” Twój wpis taki jest, opisujesz jeden cały dzień. Przeczytaj sobie z pięć wcześniejszych wpisów, tam jest pokazane o co chodzi. Możesz opisać jakieś jedno doświadczenie z poniedziałku, jakąś sytuację. A nie cały dzień, bo jak dla mnie jest to nudne.



Pozdrawiam

Pudelko


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.