Oi!  zobacz opis świata »

Dopis 20: Ebe przetarła oczy . Raz , drugi , piąty...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


***



Ebe przetarła oczy. Raz, drugi, piąty.

- Vincent! - rzuciła się w kierunku grupy studentów i zaczęła ściskać obiekt krzyku. Chłopak w jedej ręce trzymał butelkę wódki, w drugiej zapaloną fajkę i zastanawiał się kto się tak do niego przytula.

- To ja! Ebe! - dziewczyna krzyknęła radośnie i sięgnęła po butelkę. Po dziesięciu minutach całe towarzystko siedziało w karetce pijąc gorzałę i słuchając, że Vincent i Ebe znają się ze studiów. Tylko, że Ebe zaliczyła krzepnięcie na piątkę, a Vincent na cztery plus.

- To bardzo istotne - mruknęła Pu, podnosząc do góry palec wskazujący, aby podkreślić ważność informacji.

- Podajcie gorzały - powiedział Irek.

- Yrek? - Tygrys zmarszczył brwii.

- Irek? - krzyknęła Domka podnosząc się z kolan Karego.

- Irek? - zapytał sam siebie Irek dotykając chudej klaty. - Tak to ja - oznajmił po chwili namysłu.

- Kaj byłeś, jak cie nie było?

- Nie wiem czy mogę powiedzieć... - spojrzał spłoszony na nowe mordy w towarzystwie, pociągnął łyk gorzały - Teraz to nie mam oporów. A więc byłem w Irlandii.

- Co? - Domka spojrzała zdziwiona.

- Pracowałem tam. I mam pieniądze - uchylił plecak, a tam wszędzie były marki niemieckie.

- W chuja cię robili... - zaczęła się śmiać Mała patrząc na pieniądze.

- Z chujem to mi wszystko robili... - mruknął Irek i opuścił spodnie, potem majtki. Oczom zgromaczonych ukazał się penis, który był zawiązany w pieska, na imprezach plenerowych czasami panowie sprzedają psy zrobione z balu. A Irek miał z kutasa... Mała czknęła głośno i złapała się za brzuch.

- Źle się czuję i mam ochotę na knedle z szynką. - mruknęła.

- Ty jesteś w ciąży - powiedział Vincent, położył dziewczynę na kozetce, potem wziął maszynę do USG, która była w karetce. Po chwili wszyscy zobaczyli dwójkę dzieci. Jedno z nich czytało książkę, a drugie piło wino.

- Mojech krew - mruknął Tygrys stukając paznokciem w monitor.

- Albo moja... Mała kiedy zaszłaś? Bo może to moje dziecko? - zapytał Kary.

- Zrób se, a nie kradnij innym!
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

czasami obija palma...


żeby częściej palmiszon odbijał ^^ aż mi skrypt zleciał z biurka :D:D:D:D:D:D:D:D


jutro się dopiszę jak dożyję wieczora ^^


< moblizuje Fire > Dopisz się do oióóóóóówwww noooooo, dziołcha nie bądź szprycha :D


Twoja kolej! :D


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.