Nowa Nadzieja  zobacz opis świata »

Dopis 119: Eldan nie mógł się poruszyć...

« poprzedni dopis
 
***

Eldan nie mógł się poruszyć, mógł tylko patrzeć i słuchać. Jak Kelia uwalnia człowieka, którego powalił. Mariusa. Słuchać, jak ten obiecuje śmierć jemu i Zmiennej. Patrzeć, jak odchodzi, niechętnie, wbrew sobie, lecz jednak wypełnia rozkaz. Nie, nie ma obawy, ten łajdak nikogo nie zabije. Nie z mieczem w trzewiach. Ale teraz...

- Co tu się dzieje? - zapytał obcesowo. - Do czego to ścierwo jest ci potrzebne?

Zachowanie Varaila uległo wyraźnej zmianie. Ten dawniejszy nigdy nie zniżyłby się w walce do niehonorowych postępków, ten obecny czynił to bez zastanowienia.



Patrzył w oczy Zmiennej, milcząco żądając odpowiedzi. Nie rozumiał, dlaczego Kelia puszcza Mariusa wolno, po co w ogóle weszła z nim w konszachty. Był zaniepokojony. Jego niepokój był tym większy, że Nerian doskonale znał tamtego siepacza i - jak to okazał - staje po jego stronie.

Z niesmakiem spojrzał na zranioną rękę. Nóż nie wbił się głęboko w przedramię, Nerian był zbyt osłabiony, by cisnąć nim z dostateczną siłą, by mógł zadać poważną ranę. Nie była groźna, wygoi się względnie szybko, jeno przez czas jakiś będzie dokuczać..

- I kiedy już wszystko objaśnisz, podaj mi odtrutkę, Kelio - zażądał po chwili. - Muszę być w pełni sprawny, by w potrzebie wrazić Mariusowi - nieomal wypluł imię tamtego - Wrazić Mariusowi trzy stopy żelaza w kałdun.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

czyżbyś nie lubił Mariusa? < smutna > błehehehhe

kelia

*Eldan nie mógł się poruszyć, mógł tylko patrzeć i słuchać[,] [j]ak Kelia uwalnia cz[ł]owieka, którego powalił.

*Do czego t[o] ścierwo jest ci potrzebne?

*ten obecny czyni[ł] to bez zastanowienia.

*Nerian nie mia[ł] sił

*SIŁ, by cisnąć nim z dostateczną SIŁĄ

*Z niesmakiem spojrzał na ZRANIONĄ rękę. Nóż nie wbił się głęboko w przedramię, Nerian nie miał sił, by cisnąć nim z dostateczną siłą, by poważnie ZRANIĆ.


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.