Nowa Nadzieja  zobacz opis świata »

Dopis 112: Eldan otworzył oczy i...

« poprzedni dopis
 
***

Eldan otworzył oczy i natychmiast tego pożałował. Słońce, choć stało jeszcze nisko, zupełnie go na moment oślepiło. Miał przy tym wrażenie, że czoło i skronie ściska mu żelazna obręcz, język i gardło wyschło mu na wiór. Konsekwencje wczorajszego braku pohamowania w spożywaniu mocnego trunku były tyleż nieuchronne co bolesne. Zwlókł się z posłania, z trudem przyjmując wyprostowaną postawę. Z jękiem chwycił się za głowę, przeszytą silniejszym ukłuciem bólu. Dostrzegł napełniony wodą cebrzyk, i duszkiem, chciwie wypił niemal połowę jego zawartości. Pomogło na suchość w ustach, jednak na nic więcej.

Chwiejnym krokiem opuścił schronienie nieznajomej Elfki. Syknął, zaciskając mocno powieki, gdy promienie słońca ugodziły jego oczy z całą siłą. Krokiem tak szybkim, jak było to możliwe w jego stanie, skierował się pomiędzy drzewa. Każdy, najlżejszy nawet odgłos atakował jego uszy z mocą wojennych surm. Wiedział, że ten stan nie minie szybko.

- Swoje odcierpieć musisz – mruknął pod własnym adresem.

Niewiele pamiętał z poprzedniego dnia. Wspomnienia obejmowały przemowę, jaką wygłosił, respons Kelii i to, jak wraz z Raevanem wyruszyli jej śladami. Dalej zacierały się jednak, poza drobnymi przebłyskami zdarzeń, niby samotnymi szczytami gór wznoszącymi się ponad gęstą mgłę, okrywającą doliny, nie potrafił przypomnieć sobie niczego.

Potrząsnął głową z niesmakiem, co zaowocowało mocniejszym zaciśnięciem się obręczy na skroniach. Co gorsza, gorzałka nie pomogła mu w wyrzuceniu z pamięci owej decyzji z wczoraj, gdy w czasie kilku uderzeń serca odrzucił zasady, według których dotąd żył. Wiedział też, że po raz drugi postąpiłby tak samo.

Poszukał dłonią bukłaczka, lecz go nie znalazł. Fatalnie, jako że miał ochotę napić się okowity.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

Zacznij od ***



*[E]lfki



Do Twojego i do wszystkich innych wpisów mam uwagę - ustaliłyśmy z Tess, że Elfy, Demony, Anioły, Orki - słowem nazwy gatunków piszemy w całym opowiadaniu tak samo - z wielkiej litery :) Ładny dopis :)

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.