Nowa Nadzieja  zobacz opis świata »

Dopis 20:Eldan spiesznie opuścił polanę , zagłębił...

« poprzedni dopis
 
Eldan spiesznie opuścił polanę, zagłębił się w las. Zwolnił kroku, gdy przekonał się, że nikt na razie nie poszedł w jego ślady. Nie musiał się zatem spieszyć.

Uczucie, że jest obserwowany. Powróciło natychmiast, gdy wkroczył między drzewa. I to ze zdwojoną siłą. A jednak oprócz odgłosu jego własnych kroków nie słyszał niczego. Nie można przecież skradać się zupełnie bezgłośnie, jedynie elfy miały tak lekki krok, że niemal niesłyszalny. Ale elfy nie kryłyby się w zaroślach, szczególnie, że na polanie był jeden z nich. Wreszcie, każdy spośród Gońców, spędzając znakomitą część roku na szlaku, miał sposobność wyczulić swój słuch, by posłyszeć nawet tak nieznaczny szelest. Od tej zdolności często zależało ich życie.

Wciąż czuł na sobie czyjś wzrok. Jakże to możliwe? Miał wszak pewność, że nikt go nie śledzi. Wiedział również, że swemu instynktowi może zaufać, że go nie myli. A zatem wyjaśnienie mogło być tylko jedno. Zły był na siebie, że dopiero teraz o tym pomyślał. Kimkolwiek była obserwująca go istota, nie znajdowała się na ziemi, lecz ponad nią.

Zatrzymał się i odwrócił raptownie, spoglądając w górę.

Dostrzegł ją, nie próbowała się kryć. Kobietę odzianą w zniszczoną tunikę, o niezwykle jasnej skórze i kontrastujących z nią pięknych, czarnych włosach. Największe wrażenie wywarło na nim jednak spojrzenie ciemnych, niemal czarnych oczu. Nie należały do człowieka.

„Jest demonem!”

Otworzył usta, chcąc wezwać towarzyszy, jakich narzucił mu los, ale nie uczynił tego. Coś, co dostrzegł w jej oczach nie pozwoliło mu tego uczynić. Zamiast tego uniósł dłoń powitalnym geście.

- Ce
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

Ce

Chyba się Sapkowskiego naczytałeś ;)

Ale ładny wpis, ładny... Mimo, że teraz będę musiała grzebać w opowiadaniach o Brokilonie, żeby to kontynuować ;P

mi[ę]dzy



I t[o] [powróciło] ze zdwojoną siłą. - bez "powróciło", bo się powtarza



przecie[ż]



czu[ł]



mogło by[ć]



Zamiast tego uniósł dłoni[e] / dło[ń] [w] powitalnym geście.





Świetny dopis. Należy się plusik :)

Podoba mi się nawet, chociaż mam wrażenie, że czegoś w nim brakuje. Trudno mi powiedzieć czego, więc zasłużony plusik wędruje do ciebie.

Z poważaniem

Matthaeus

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.