Dark Chest Of Wonders.  zobacz opis świata »

Dopis 58: Elena podziwiała przyrodę i kolejny...

« poprzedni dopis
 
***

Elena podziwiała przyrodę i kolejny dzień, mimo że ranek był chłodny i deszczowy. Od dawna nie wychodziła z przeznaczonego jej pokoju, dlatego teraz cieszył ją najmniejszy szczegół. Nawet obecność Vimesa, którego nienawidziła za to, że ją więził, nie drażniła tak bardzo. „Przecież to dzięki niemu wkrótce zobaczę tatusia” – pomyślała szczęśliwa. Nie miała pojęcia jak bardzo się myli.

- Pora wyruszyć. – Z zamyślenia wyrwał ją głos Vimesa. Mężczyzna stanął koło niej i wskazał niewielki statek, przycumowany do przystani. Jego oczy zalśniły. – Będziemy podróżować tym cudem.

Dziewczynka po raz ostatni spojrzała na otaczający ją krajobraz.

- Mam nadzieję, że już tu nie powrócę – rzekła, po czym ruszyła w stronę łodzi.

- Dlaczego tak bardzo zależało ci na tym abym płynęła? – zapytała, gdy morze niosło już statek w nieznane.

- Potrzebuję cię do rozwiązania dziwnej zagadki – odparł z dziwnym wyrazem twarzy, który nie spodobał się Elenie.



***

Irys siedział w małej karczmie, rozmyślając o podjętej decyzji. Sumienie nie dawało mu spokoju. Minęło sporo czasu odkąd Rebeca wyruszyła, a on dopiero teraz zdał sobie sprawę, że wybrał nie tą drogę. Niestety teraz nie było możliwości, aby to zmienić. Chociaż… Irys podszedł do starszego człowieka siedzącego za ladą i zapytał:

- Wiesz może jak trafić do świątyni?

Kiedy jednak mężczyzna nie zwracał na niego najmniejszej uwagi, wyciągnął z woreczka kilka złotych monet i dodał:

- Może teraz rozwiąże ci się język.

Barman sięgnął łapczywie po pieniądze i odparł z uśmiechem:

- Nie mam pojęcia.

Na twarz Irysa wstąpił gniew. Szczęście nie sprzyjało mu w te dni.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

Kolejny fajny wpis :) Dzieki wielkie ;]

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.