Inna  zobacz opis świata »

Dopis 9:Eve i Marta siedziały na tylnich...

« poprzedni dopis
 
Eve i Marta siedziały na tylnich siedzeniach czarnego BMW, po którym już z daleka można było poznać FBI. Rozglądały się ciekawie dookoła. Właśnie jechali do kwatery agencji, gdzie miały obejrzeć akta tej sprawy. Tam też miały się odbywać ich kolejne spotkania. Nagle samochód zahamował przed jakimś białym budynkiem, na który w normalnych okolicznościach dziewczyny nie zwróciłyby uwagi. Wysiadły z auta, patrząc z lekkim niedowierzaniem na spory, czteropiętrowy budynek. Spodziewały się, że to wszystko znajduje się w trochę bardziej reprezentacyjnym miejscu. Niedaleko było kilka małych domków jednorodzinnych, jakiś przystanek i łąki.

- Jaki autobus tu dojeżdża? – zapytała Eve, patrząc na postój autobusów, który składał się z kawałka chodnika, podjazdu i nóżek po ławce, sztuk cztery.

- Dwadzieścia trzy. Przejeżdża też koło twojego domu – odparł Syriusz. Dziewczyna pokiwała głową, zastanawiając się nad czymś. Nawet nie zauważyła, że nie mówił już do niej per „pani”. W milczeniu ruszyli w stronę drzwi. Tam przywitał ich stary portier, który sprawdził legitymacje mężczyzn. Agenci zaprowadzili dziewczyny do małego biura, w którym stały dwa biurka i tyle samo krzeseł oraz kilka szaf, w których najwyraźniej znajdowały się dokumenty. Siedemnastolatek podszedł do jednej z nich i wyciągnął gruby plik akt. Położył je na jednym z blatów.

- Życzę wam dobrej zabawy. – Wyszedł z ironicznym uśmiechem na ustach, zostawiając dziewczyny sam na sam z dokumentami.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.