(nie)Spełnione marzenie  zobacz opis świata »

Dopis 14: Ewa myślała o Matthew właściwie tak...

« poprzedni dopis
 

asiula 27

Od: 29.10.2006,aktywny: ostatni miesiąc

Tekstów: 3,

Dopisów: 86,


***



Ewa myślała o Matthew właściwie tak, jak gdyby mówiła do niego. "Matt... Przeszedłeś pierwszą próbę. Ciekawe po co mnie szukasz? Pragniesz mojej obecności? Mojego ciała? Twoich pieniędzy? Czego tak naprawdę ode mnie chcesz? Ciekawe czy już się domyślasz, że będą kolejne próby? Pewnie tak. Nie jesteś głupcem... Pan Cornway ci jednak nie pomoże. Ależ nie, nie uważam się za aż tak przebiegłą, by moja obecność w pewnych miejscach uszła uwadze tak wspaniałego detektywa. Ale pamiętaj - ciągle jeszcze musisz odnaleźć SIEBIE. Myślę, że twój przyjaciel Miles to zrozumie. Szybciej niż ty."





***



Detektyw znał już całą historię przyjaciela. No, może prawie całą. Matt nawet tak bliskiej osobie nie potrafił powiedzieć, że kogoś kocha. Trochę zdemonizował Ewę opisując ją, jako bezwstydną uwodzicielkę i złodziejkę. Krótko nawet opowiedział o zajściu w motelu, określając je mianem "wodzenia za nos". Nie mówił jednak o tym, co czuł. Nigdy i nikomu nie mówił takich rzeczy. Jego serce było najlepiej strzeżoną twierdzą na świecie. Niedostępną dla osób postronnych. Mimo to Ewa się dostała do tego ponurego dotąd zamczyska. A Matthew nie mógł... nie chciał się jej pozbyć. Leżąc na łóżku próbował sobie ją przypomnieć. Całą. Jej delikatne, piękne ciało. Jej ciepło. Jej dotyk. Jej śmiech. I te iskierki w jej oczach. Oczy... "Już wtedy zapowiadały coś niezwykłego w moim życiu" – pomyślał, przekraczając cienką granicę jawy i snu.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.