Ten dzień  zobacz opis świata »

Dopis 61: Ewa wygramoliła się z trudem z...

« poprzedni dopis
 

marian_109 26

Od: 03.09.2006,aktywny: dawno temu

Tekstów: 3,

Dopisów: 200,


***

Ewa wygramoliła się z trudem z kompletnie rozbitego auta. Nie patrzyła na samochód, ani na to czy z Leną wszystko w porządku. W jej głowie świtała tylko jedna myśl. "Uciec stąd, uciec jak najdalej. Od tego smroku, zaściankowości, duszę się tutaj duszę!"



Ewa usłyszała głos. Przeraźliwy, przepełniony bólem i smutkiem. "Duszę się!" Po chwili zadała sobie sprawę, że to jej własny głos. Ocknęła się jakby z koszmarnego snu. Leżała w lesie, ściemniało się. Miała ubranie całe w błocie, gdzieniegdzie widać było zakrzepłą krew. Pozlepiane włosy wchodziły jej do ust.

Powoli zaczynała sobie przypominać zdarzenia sprzed kilku godzin. Jechała z Mileną autem. Potem usłyszała z ust małej dwa słowa: "zabij mnie". A potem pamięta pisk opon, gwałtowne hamowanie i huk.

"Boże, miałam wypadek. Gdzie ja jestem? Co się stało, co z dziewczyną, z autem? Skąd się wzięłam w tym lesie?"

Ewa była zdenerwowana. Bała się. Po raz pierwszy bała się. Nie o siebie, ale o drugą osobę. Bała się o Milenę. O nikomu niepotrzebnego, wścibskiego bachora. Ale to było silniejsze od niej.

Ewa wstała i zaczęła iść. "Muszę iść na północ, tak uczyli w szkole. Jeśli nie wiesz gdzie jesteś, idź na północ". Kobieta zaczęła po omacku szukać mchu na drzewach. Było już zupełnie ciemno, więc tylko tak mogła go wyczuć. Mech zawsze rośnie na północnej stronie pni.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

Witamy w gronie naszych dopisujących;)

Cieszę się, że ktoś będzie kontynuował wątek Ewy :D... Pozdrawiam i daję plusiki...:)

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.