Galahar jednak najbardziej obawiał się właśnie Ornory. Był pewien, że dziewczyna wie więcej niż mówi. Poza tym domyślał się, ze posiada ona jakieś ukryte zdolności i ujawni je tylko w ostateczności. Miał nadzieję, że kiedy już ta ostateczność nadejdzie, to działania Ornory okażą się skutecznie.
Najbardziej przypadł mu do gustu Tecton. On przynajmniej był szczery i nie mamił obietnicami bogactwa. Obaj doskonale wiedzieli, że dla prawdziwego wojownika najbardziej liczy się walka.
Galahar zbliżył się do Tectona.
- Kim są ludzie, którzy są za to wszystko odpowiedzialni? Kto zabił tego patrycjusza na forum? Jestem pewien, że gdzieś już widziałem te strzały o czerwonych lotkach. Nie prościej byłoby ich zabić niż udawać się w tą szaleńczą wyprawę po coś, co być może nie istnieje?
- Niestety ta wyprawa to najprostsze rozwiązania. Oni wszędzie mają swoich szpiegów. Na ich usługach pozostają potężni wróżbici. Ornora… ona jest wyjątkowa. Tylko ona może odnaleźć kryształ. Dlatego ją zmusili. Wiedza o jej przeznaczeniu.
Mgliste słowa Tectona potwierdziły tylko jego wcześniejsze przypuszczenia. Chciał jeszcze wiedzieć tylko jedno.
- Jacy oni?
Najbardziej przypadł mu do gustu Tecton. On przynajmniej był szczery i nie mamił obietnicami bogactwa. Obaj doskonale wiedzieli, że dla prawdziwego wojownika najbardziej liczy się walka.
Galahar zbliżył się do Tectona.
- Kim są ludzie, którzy są za to wszystko odpowiedzialni? Kto zabił tego patrycjusza na forum? Jestem pewien, że gdzieś już widziałem te strzały o czerwonych lotkach. Nie prościej byłoby ich zabić niż udawać się w tą szaleńczą wyprawę po coś, co być może nie istnieje?
- Niestety ta wyprawa to najprostsze rozwiązania. Oni wszędzie mają swoich szpiegów. Na ich usługach pozostają potężni wróżbici. Ornora… ona jest wyjątkowa. Tylko ona może odnaleźć kryształ. Dlatego ją zmusili. Wiedza o jej przeznaczeniu.
Mgliste słowa Tectona potwierdziły tylko jego wcześniejsze przypuszczenia. Chciał jeszcze wiedzieć tylko jedno.
- Jacy oni?


