Bliźniaczki  zobacz opis świata »

Dopis 46:Gdy szłam po korytarzu z rozwianym włosem...

« poprzedni dopis
 

Perfekcyjna 59

Od: 04.02.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 13,

Dopisów: 328,


Gdy szłam po korytarzu z rozwianym włosem, stukając szpilkami, mokra, chłodna dłoń złapała mnie za ramię.

Odwróciłam się, prychając. Michał przełknął ślinę, wyglądał na bardzo zmieszanego.

- Lauro. - Oblizał wargi. Wyglądał tak cudownie, że nie mogłam się oprzeć. Zmiękłam. Lekki uśmiech zakwitł na mojej twarzy.

- Tak? - zapytałam z rozbawieniem.

Drżał.

- Wróć, proszę - wyszeptał, a jego klatka piersiowa podnosiła się i opadała w szalonym tempie. Dałam mu się zaprowadzić z powrotem do pokoju. Usiadłam na łóżku, rzucając torebkę w kąt. Michał usiadł naprzeciwko.

- Posłuchaj - powiedział, biorąc głęboki wdech. Spojrzałam mu w oczy, lecz on spuszczał wzrok. - Ja... Nigdy tego nie robiłem.

Zanim dotarło do mnie, co powiedział, minęło parę sekund. Otworzyłam szeroko usta. Wydobyło się ze mnie sapnięcie pełne niedowierzania.

- Jesteś... - potrząsnęłam głową - ...prawiczkiem?

Zagryzł wargę, tak słodko i dziecinnie.

- Boję się i tyle.

Taki przystojny, dorosły facet. O Boże, i to ja miałam mu pokazać ten świat. Ja miałam zostać już na zawsze w jego pamięci, jako "ta, z którą straciłem cnotę". Objęłam go delikatnie i pogłaskałam palcem po policzku.

- Kotku - zamruczałam mu do ucha. - Nie bój się. To tylko miłość. Zapewniam, że będzie cudownie.

Znów zadrżał, a ja cicho się zaśmiałam. Był taki bezbronny. Już ja mu pokażę... Spojrzałam na niego pytająco, trzymając rękę na guziku od jego koszuli. Chwilę się wahał, po czym pokiwał głową i uśmiechnął się.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

* po korytarzu[/,]
* [/o][O]blizał wargi.
* sapnięcie[,] pełne
* głową[/.] - ...prawiczkiem?
* w jego pamięci[/,]
* jako [/,,]["]ta, z którą stracił[/em] cnotę".
* się zaśmiał[am].


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.