Czy warto kochać?  zobacz opis świata »

Dopis 91: Gdy tylko pierwsze chwile zaskoczenia...

« poprzedni dopis
 

tygrysek74 113

Od: 03.05.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 12,

Dopisów: 287,


***

Gdy tylko pierwsze chwile zaskoczenia minęły i Bożenka ochłonęła, zapragnęła aby ta chwila trwała wiecznie. Wszystko co spotykała w tym miejscu wydawało jej się oderwane od rzeczywistości. Nie przypuszczała, że istnieją na ziemi takie miejsca, a tym bardziej, że są one w Polsce.

- Nie wiem jak założyliście gwiazdę na czubku drzewa, ale muszę przyznać, że niespodzianka wam się udała. W życiu nie widziałam takiej ślicznej choinki. Nawet w supermarketach takich nie ma – dodała po chwili.

Obaj mężczyźni z dumą przyznali, że to prawda. Znowu ogarnęła ich wesołość. Z ochotą ruszyli do domu, aby dokończyć przerwane zajęcia. Gdy kończyli porządkowanie, było już około dwudziestej drugiej. Wszyscy zmęczeni, ale szczęśliwi udali się na spoczynek. Tego wieczoru, każdy miał problemy z zaśnięciem. Bożenka wciąż rozmyślała o tutejszej okolicy i o tym jak tu jest pięknie o każdej porze roku. Pan Stanisław cieszył się, że w końcu nie spędzi tych świąt w samotności i łzy mu się w oczach kręciły gdy pomyślał sobie jak bardzo chciałbym mieć w Mikusiu syna. Jednak mimo wojskowego charakteru nie miał odwagi mu o tym powiedzieć, choć zapewne wyczuwali to nawzajem. Przez te dwa dni zdążył też polubić jego siostrę, która była wspaniałą kobietą. Ciepła, cierpliwa i uczuciowa. Krzysztof leżał na łóżku z półprzymkniętymi oczami. Z jednej strony czuł się szczęśliwy będąc w tym miejscu, gdzie ciepło i zgoda sprawiały, że wierzył w ludzi. Z drugiej strony dopadły go myśli o Justynie. –„Jutro wigilia, a wiadomość nie dotarła do dziś” – wziął telefon do ręki i sprawdził raporty doręczeń. –„Oczekuje. Coś się musiało wydarzyć pomyślał. Oby to nic poważnego”- i zasypiając zaczął układać w myślach wiersz:

Żyjemy w dwóch osobnych światach

Ty tam, a ja tu

Każde z nas ma własne życie

A jednak mamy coś wspólnego

Nasze marzenia o byciu razem

Nasze pragnienia o zbudowaniu przyszłości

Nasze myśli o wspólnym bytowaniu

Nasze pomysły na lepsze jutro

A jednak

Budząc się każdego dnia

Zdaję sobie sprawę, że to tylko sny

Bo wciąż żyjemy w osobnych światach

Ty tam…

Ja tu…

Zasnął z otwartymi ustami, jak gdyby chciał wyrecytować ostatnie dwa wersy. Noc była gwiaździsta i zimna. Cały dom pogrążony był w półmroku. Srebrny świerk dumnie stał przed domem skrząc się kolorami czerwieni i złota, które rzucały rozświetlone lampkami bombki. Ostatnią osobą, która zasnęła dzisiejszej nocy, był pan Stanisław.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

Nie wiem, coś mi nie gra w kolorystyce lampek i bombek - mógłbyś na te fragmenty jeszcze raz zerknać? BUUUUUU a kiedy Krzysztof powie, że ja kocha ?:)))))


Też to zauważyłem :P

Może nos mnie zawodzi ale ja węszę romans Bożenki i Stanisława. Chociaż on kojarzy mi się z takim starszym emerytem. Można by mu przypisać wcześniejszą emeryturę ...no jakieś 45 lat i już gotowy drugi wątek miłosny :D


Ależ mnie poniosło... hehe ;)


Za wiersz plus tu a nie tam :)


A wiesz Afro, że to nie jest głupi pomysł? :P


Bożenka, to starsza siostra Krzysztofa. Zakładając, że ma 38 lat , a Stasiu ma 46 to wątek ten jest możliwy. Zniknie wtedy słowo "pan", gdy przejdą na Ty :) Jeśli chcesz możesz pociągnąć ten wątek. W miarę możliwości pomożemy :)


PS. Czytałem dziś od samego początku. Poprawiłem kilka nieścisłości w imionach (najpierw była Renata, potem Bożenka, Zdzisław - Zbigniew itp.) Na pewno wielu rzeczy nie wychcwyciłem jeszcze, ale w miarę upływu czasu same się pokażą :)


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.