Iskra Życia  zobacz opis świata »

Dopis 7:Gdy tylko wbiegła do damskiej łazienki...

« poprzedni dopis
 

pawciu12 6

Od: 06.11.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 8,

Dopisów: 27,


Gdy tylko wbiegła do damskiej łazienki, oparła się o gorący kaloryfer. Syknęła z bólu, po czym zaczęła pocierać dłonią o zimny kran. Gdy tylko obejrzała się w lewo, ujrzała dobrze znaną jej postać. To był Michał, który właśnie podchodził do niej pewnym krokiem.

- Co jest? Nikt ci nic złego nie zrobił - drżącym głosem powiedział chłopak.

- No, bo, oni o wszystkim wiedzą, próbują być mili, ale ja tego nie chcę!

Michał, poczuł się swobodnie, może nawet, aż za swobodnie. Przybliżył lekko rozchylone wargi w kierunku swojej przyjaciółki. Dziewczyna tylko odskoczyła z wyraźnym grymasem na twarzy.

- Odbiło ci?! Uważałam cię za przyjaciela!!! Jak mogłeś?! – Krzycząc, wybiegła z ubikacji jak poparzona. Zaintrygowana całą sytuacją sprzątaczka, postanowiła zobaczyć, co tak oburzyło tę małolatę, gdy tylko ujrzała Gąbczaka, odezwała się w niej lwia natura.

- Ty gówniarzu! Myślisz, że jak jesteś synalkiem senatora, to możesz obmacywać dziewczyny?! - Bez chwili namysłu chwyciła za szczotkę i łupnęła chłopaka po jego chudym grzbiecie. Michał, tylko jęknął od zadanego ciosu, ale teraz musiał biec za przyjaciółką, tylko kompletnie nie wiedział, w którą stronę. Tymczasem Kinga stała już na dworze przed szkołą. Chciała jak najszybciej wrócić do domu. Lecz nagle usłyszała rechot dziewczyn za swoimi plecami. Od zawsze ich nie lubiła, bo wiedziała skąd mają ciuchy, telefony i inne fajne gadżety. Po prostu się sprzedawały, teraz zapewne nabijały się z niej. Dziewczyna odwróciła się w ich kierunku, aby je jak najlepiej potrafi zbesztać.

- Co, sponsora nie macie?! Oczepcie się ode mnie! - Automatycznie śmiech ustał, a do Kingi podeszła najwyższa z dziewczyn, Ola Majdaniec.

- Młoda, nie szczebiotaj mi tu ozorem!

- Dajcie mi spokój! Wiem, co o mnie mówicie.

- To, że ci starzy umarli nie znaczy, że każdy o tobie gada, księżniczko - ironicznie powiedziała dziewczyna.

- Już mówiłam, że macie mi dać spokój. Jeśli nie… - Kinga szukała w głowie właściwych słów. – Jeśli nie, to gorzko pożałujecie.

Ola odrzuciła swe tlenione włosy i zaczęła się śmiać.

- Woow! Nasza klasowa myszka pokazuje pazurki i jeszcze grozi. Dziewczyny ona nam grozi. Brawo, księżniczko! – I faktycznie zaczęła klaskać. – Tylko pamiętaj, że my tu rządzimy. A ja, jak za pewne wiesz, nie ignoruję rzuconej rękawicy.

- Nie będę z wami rozmawiać.

- Złotko, jeśli myślisz, że jesteś tak wspaniała, to spójrz w lustro. Jesteśmy takie same.

Kinga nie skomentowała, tylko mocno nabuzowana opuściła teren szkoły. Nawet nie zauważyła, że popycha przechodniów.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

* lewo[,]

* postać[.]

* [T]o

* [/,][N]ikt

* chcę[/ ]

* swobodnie[.] [P]rzybliżył

* ci?![/?,] [U]ważałam

* [J]ak

* Krzycząc[,]

* ubikacji[/,]

* zobaczyć[,]

* [M]yślisz

* [B]ez

* wiedział[,]

* szkoł[ą.] [C]hciała

* [O]dpieprzcie

* [A]utomatycznie

* [/,] [W]iem

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.