Padół Łez   zobacz opis świata »

Dopis 11:Gdy wzrok oswoił mu się z ciemnością...

« poprzedni dopis
 

tygrysek74 113

Od: 03.05.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 12,

Dopisów: 287,


Gdy wzrok oswoił mu się z ciemnością, postanowił poszukać przyjaciela raz jeszcze. Nie dotarł do połowy dystansu do miejsca gdzie podążał. Poczuł, że znowu traci przytomność. Śnił. Śniło mu się, że wstaje z podłogi i jego niebieskie dotąd oczy przyjmują barwę krwisto- pomarańczową, pulsując niczym dwa wulkany. Rozłożył szeroko ramiona, które pokryły się czarnymi piórami, podobnie jak reszta jego ciała. Gdzieś spomiędzy piór wyjął długie, błyszczące lodową poświatą ostrze i wyszedł z pomieszczenia rozbijając drzwi w drzazgi. Odnalazł wszystkich porywaczy w jednym pomieszczeniu i wyciął ich w pień. Kiedy było już po wszystkim dostrzegł wśród leżących ciał, ciało swojego najlepszego przyjaciela. Było bez głowy. Sen się urwał i zapadła ciemność, albo tak mu się przynajmniej wydawało. Obudził go dźwięk dzwoniącego telefonu. Gdy otworzył oczy, okazało się, że był we własnym domu i we własnym łóżku. Podniósł automatycznie słuchawkę.

- Słucham?

- Robciu, to ty? – głos matki wyrażał potężny niepokój – dzwonię do ciebie od dziesiątej rano. Myślałam, że coś się stało.

- Sam nie wiem co się stało mamo. Pęka mi głowa – to mówiąc spojrzał na zegarek. Osiemnasta dwanaście. Dotarło do niego, że od momentu „snu” upłynęło zaledwie pięć godzin.

- Zostań w domu. Przyjadę do ciebie – powiedziała Nikola i zanim zdążył zaprotestować,

odłożyła słuchawkę.

- „Co się zemną dzieje?- zastanawiał się w myślach – przecież jeszcze dziewięć godzin temu byłem w rękach porywaczy.”- odruchowo włączył telewizor i czekał na wieczorne wiadomości.

Kiedy zobaczył w telewizji masakrę w jednej z podwarszawskich willi, po karku przeszedł mu zimny dreszcz.

- "A może to nie był sen" -pomyślał.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 3

Mam nadzieję, że chociaż troszkę zaskoczyłem mistrza gry ^^


Owszem, troszkę tak, tym że tak szybko pojechałeś po bandzie. Szczerze mówiąc spodziewałam się, że jeszcze trochę poczekasz. Ale spoko, trza będzie włączyć kolejne pokłady kreatywności, a to jeszcze nikomu nie zaszkodziło, wprost przeciwnie, nawet mnie się przyda :D


A za to, że udało ci się jednak mnie zaskoczyć, co proste generalnie nie jest, należy ci się w zasadzie plusidło. Obecnie nie posiadam, więc przypomnij mi się na dniach.


 


Chciałem pokazać przyszłe przebudzenie ^^


To miał być tylko mały akcent mafijny. Nic więcej :P


Nie starczyło mi znaków aby się rozpisywać na temat samej walki, ale kiedy będzie likwidował kolejnych gwałcicicieli, to być może coś wymyślę ;)


Następnym razem, postaram się troszkę rozciągnąć to wszystko w czasie ^^


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.